tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Najdziwniejsze i najgorsze PR-owe zagrania odnośnie MGS V

27 188 wyświetleń 22 marca 2015

Hej mała, zapraszam do mojego kartonu.

Trudno mówić o grzechach gry, która jeszcze nie wyszła. Metal Gear Solid V jest jednak wyjątkiem, bo duża część ujawnionych już elementów, czy różnych decyzji związanych z produkcją może się wydawać dość kontrowersyjna. Dziwne mechanizmy, zmiany aktorów - niektóre z tych rzeczy mają swoich zwolenników, a inne głównie wrogów. Oto 5 budzących mieszane uczucia zapowiedzi związanych z The Phantom Pain.

Komentarze Czytelników (60)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.03.2015 15:15
odpowiedz
Bizon Snake
2
Junior

Autor tego filmu moi drodzy komentujący ma swoje zdanie, z którym nie musicie się zgadzać - możecie żyć zaślepieni wizją "idealnego Kojimy" i łykać wszystko co tylko zgotuje, ale prawda jest taka, że Ojciec Metal Gearów nie do końca już chyba wie co ma z tą serią robić (i jak sam powiedział przy okazji ogłoszenia premiery TPP, jest to jego ostatni Metal Gear).

Uprzedzając wszelkie zarzuty - jestem ogromny fanem serii. Dla Snake Eatera kupiłem ps2 i nie mogę się doczekać Phantom Pain tak samo jak większość komentujących. Niemniej, nie da się zauważyć, że Kojima zamieszał za bardzo z wizją jaką nam przedstawiał na MGSV.

Ground Zeroes porzuciło kartony, pokazało ciemną stronę Guantanamo, brutalne techniki tortur i zaczęło motyw zemsty za zniszczenie tego, co budowaliśmy godzinami w Peace Walkerze i zabicie dziesiątek towarzyszy broni. Genialny trailer "Nuclear" pokazał nam Big Bossa wcierającego w twarz prochy swych towarzyszy - Big Bossa, który zaczyna rekrutować do swojej armii dzieci i który chodzi cały zakrwawiony po zgliszczach spalonej wioski.
Powiedzcie mi - gdzie w to się wpisuje kartonowe pudło z półnagą laską i wysyłanie fultonem owiec do militarnej bazy?

Kojima w MGSV oficjalnie zamyka "koło" serii, stąd oczekiwałem podobnie jak Blady wiele mroczniejszej i poważniejszej gry. Zamiast promować swoje dzieło filmami z rozbudową bazy, modyfikacją wyposażenia itp. Kojima pokazuje nam czapki kurczaka i kartony.

Uwielbiam MGS i jego humor, ale wszystko ma swoje granice - misja poboczna z ratowaniem Kojimy w GZ? Spoko. Akiba z MGS4 z wiecznie zafajdanymi majtkami, wciąż szukający kibla, który nagle pod koniec gry zamienia się w księcia z bajki, odgrywa z Meryl scenę z Pana i Pani Smith i ostatecznie bierze z nią ślub?! To już był po prostu kretynizm, którego obawiam się właśnie w MGSV.

I nie rozumiem jak możecie bronić przedstawienia B&B w MGS4 - najlepszy patent to gdy po pokonaniu tych biednych, zniszczonych wojną istot mamy możliwość porobić im sexy fotki. Przecież to MGS, więc trochę niepoważnych motywów się przyda, nie? NIE. Znajdźmy granicę Panowie i Panie.

Na koniec, pragnę zauważyć, że Blady porządnie uargumentował swoje obawy więc nie możecie mu zarzucić braku obiektywizmu czy "głupoty" - pogódźcie się z tym, że ludzie uwielbiający jakąś serię potrafią dostrzegać wszystkie jej wady. Jak to mawiają, nie kocha się czegoś jedynie za zalety, ale przede wszystkim pomimo dostrzegalnych wad.

Dziękuję i przepraszam,
Bizon

23.03.2015 18:28
odpowiedz
yareqp
19
Chorąży

Dla mnie bomba materiał. Nigdy nie grałem w MGS więc jako laik ciężko się ogląda ciągłe zachwyty nad tą grą. A tu fajne ciekawostki które burzą mit ale w taki sposób który samemu zachęca do poznania uniwersum.

23.03.2015 18:51
odpowiedz
PvdH
14
Legionista

Strasznie irytujący materiał.. Nawet nie wiadomo czemu.. Zdecydowanie najsłabszy punkt bądź co bądź świetnej redakcji w tym momencie;c

23.03.2015 19:48
odpowiedz
Grave
63
Pretorianin

Mi też się nie podobają pomysły Kojimy, ale narzekanie tutaj sprowadza się tu mocno do tego że "ja chcę żeby gra była bardziej po europejsku". Dla mnie też pewne granice zostały przekroczone i nie wiem czy będzie mi się chciało w to w ogóle grać, ale te wszystkie zastosowane w grze zabiegi nie dziwią mnie ani trochę...
Argumenty jakie zostały tu użyte można zastosować masowo przy japońskich produkcjach i dlatego irytuje mnie takie wygarnianie z wyrzutem co jest złe i głupie jakby to była jedna oczywista prawda. Mimo że sam nie lubię strasznie japońskich produkcji to gadka mnie drażniła, bo zaraz sobie wyobrażałem co czują ludzie którym pomysły Kojimy się podobają lub uważają je za coś ciekawego i intrygującego... Bezsens... Można było powiedzieć to samo ale o niebo lepiej...

23.03.2015 20:01
odpowiedz
zanonimizowany1018116
16
Konsul

Ten autor nie pomyślał, że są ludzie, którzy czekają najbardziej na tę grę w 2015 r. Oczywiście można się zgodzić, wytknąć jakiekolwiek błędy produkcji, ale nie w taki sposób jak zaprezentował to szanowny autor. Irytująco podszedł do tego i zrobił to tak ohydnie, że część osób, która zamawiała preorder zaraz będzie rezygnować. Albo ludzie zainteresowani, którzy myślą, czy by jednak zakupić, wchodząc na tego linka TOTALNIE, BEZKOMPROMISOWO zbladli i teraz są wyrzuty.

Słuchając tego śmieszka autora ani to śmieszne, ani to mądre. Nie wiem, jak mam z interpretować jego zachowanie. Godne nastolatka po prostu.

23.03.2015 20:12
odpowiedz
Bizon Snake
2
Junior

@phantom pain - (pomijając twój fanboizm) naprawdę myślisz, że po takim filmie ktoś anuluje preorder? Osoby składające preordery powinny mieć świadomość tego co kupują. Jeżeli ktoś bierze "kota w worku" za 200zł tylko dlatego, że nazywa się Metal Gear i musi mieć wszystko co związane z Metal Gearami, to żadna krytyka go przed tym nie powstrzyma. Z resztą, były już osoby kupujące koty w workach przy okazji Ground Zeroes - potem takie gagatki masowo wracały na fora i płakały, że gra jest płatnym demem, ma "jedną misję" i chcą zwrotu. A wystarczyło obejrzeć parę filmów o GZ przed premierą, albo poczytać parę wywiadów.

Poza tym, Blady nigdy nie odradziłby nikomu kupna Phantom Paina, bo pomijając pomniejsze potknięcia Kojimy i reszty, które tutaj wymienił, to nadal jest genialnie zapowiadająca się produkcja.
Jeśli ktoś nie potrafi odróżnić konstruktywnej krytyki od złośliwego rantu, to bardzo mi przykro.

23.03.2015 21:02
odpowiedz
Drusix2
32
Centurion

Blady błagam... Zajmij się czymś innym w życiu. Nie nadajesz się całkowicie do komentowania gier. Widać, że nic o nich nie wiesz i gadasz same pierdoły. Jedyne co potrafisz robić to narzekać i wymyślać jakieś historyjki z d*py. "Sensem Dragon Age'a sa questy poboczne. Wiem bo gram 20h" albo materiał poświęcony temu co się nie uda w Wiedźminie (Ty już wszystko wiesz na temat tej gry. Nawet nie musiałeś w nią grać), brednie o tym, że w ME 4 będzie mechanika z Dragon Age... serio masz tak bujną wyobraźnie czy ktoś Ci wymyśla takie rzeczy? I jeszcze ten ton głosu i sposób w jaki do nas mówisz... to tak jakbyś co 2 zdanie mówił "Kocham pluszowe misie". Jedyny człowiek w redakcji, którego filmy mają tyle samo minusów co plusów.

24.03.2015 03:27
odpowiedz
koper90
18
Chorąży

@Persecuted jakoś w dark souls2 nie ma wcale poziomow trudnosci, ba, jest to jedna z najtrudniejszych gier ever, a w zeszłym roku była najlepiej sprzedającym się rpg na steamie.
W tym przypadku twoja teoria o marketingu, jakoś się nie sprawdza.
Jeżeli jesteś takim paralita, ze nie potrafisz grac na poziomie normalnym( nie mówiąc już o wyższych), to zdecydowanie zasługujesz na maske kurczaka.

24.03.2015 19:34
odpowiedz
Odkupiciel
33
Centurion

Autor filmiku ma problemy ze zrozumieniem, że:

1) Japonia to inna kultura.
2) Gra jest robiona pod Japończyków, którzy uwielbiają takie "udziwnienia" dla nich to coś normalnego jak nie zobaczyć czegoś oderwanego od rzeczywistości to ta gra się tam po prostu nie sprzeda.
3) Japończycy kochają trudne gry :P Nie raz gry japońskie są trudniejsze od odpowiedników wydanych w europie :P szczególnie ze stajni SquareEnix :P A granie na najniższym poziome trudności musi być jakoś karane motyw z czapką jest genialny :P
4) To liczba sprzedanych kopi decyduje o tym czy te pomysły to "grzechy" :P
5) MGS to gra Hideo Kojima :P

24.03.2015 20:17
odpowiedz
Blackthorn
108
Senator

Małe pytanko, czy dużo stracę i czy w ogóle coś zrozumiem bez grania w poprzednie części? Słyszałem, że się nie da zrozumieć fabuły bez znajomości wcześniejszych odsłon.
Stracisz bardzo duzo. Chociaz z tego co czytalem to w Phantom Pain maja pojawic sie retrospekcje, wiec pewnie wazniejsze wydarzenia z MGS 3 i Peace walker moga(ale nie musza) sie pojawic w TPP. W serii MGS warto znac nie tylko wczesniejsze wydarzenia, ale takze pozniejsze.

Fani MGS kochaja ta serie wlasnie przez ilosc zawartosci. Nawet jak to sa rzeczy, z ktorych w ogole nie skorzystaja. Lepiej jak gra daje jakis wybor, niz nie daje zadnego. Sam osobiscie nie korzystalem z kartona przechodzac cala serie i mi osobiscie jego obecnosc czy brak, w ogole nie przeszkadza.

Jeżeli jesteś takim paralita, ze nie potrafisz grac na poziomie normalnym( nie mówiąc już o wyższych), to zdecydowanie zasługujesz na maske kurczaka.
Zwlaszcza, ze seria MGS to najtrudniejszych nie nalezy. No chyba, ze porowna sie do wspolczesnych tasiemcow to wtedy mozna uzyc sformulowania - gra hardcorowa. :)

25.03.2015 00:37
odpowiedz
CyberTron
83
Imperator Wersalka

Z takim głosem... Z całym szacunkiem, ale delikatnie rzecz ujmując- nie nadajesz się.

27.03.2015 14:25
odpowiedz
Adrianun
111
Senator

Jeśli gra odniesie sukces, to nikt nie będzie pamiętał o kontrowersjach wokół niej...

27.03.2015 19:18
odpowiedz
Persecuted
79
Senator

@koper90

1. Jak kulą w płot... Nie mam zamiaru grać w trybie boga, bo mnie fabuła MGS kompletnie nie interesuje (a chyba tylko wtedy granie z nieśmiertelnością miałoby sens). Nie grałem w poprzednie odsłony MGS i szczerze nienawidzę wirtualnej japońszczyzny (pokręconych historii, durnowatych i kiczowatych bohaterów, żałosnego humoru itd). To co mnie interesuje w Phantom Pain to gameplay (skradanka w otwartym świecie) i nie mam zamiaru psuć go sobie inwazyjnymi ułatwieniami.

2. Kompletnie nietrafiony przykład z Dark Souls. Tam developerzy chcieli zrobić grę wymagającą, bez żadnej taryfy ulgowej i zrobili. Tutaj twórcy SAMI wyszli z inicjatywą wprowadzenia trybu ułatwienia. Pytanie po co? Po co robić coś takiego (czyli w zamyśle odpowiadać na oczekiwania niektórych graczy) i jednocześnie obrzydzać to drwiąc sobie z potencjalnych odbiorców?

Marnują czas i środki na implementację dodatkowej mechaniki i jednocześnie czynią ją nieatrakcyjną, by nikt nie chciał z niej korzystać? Jak dla mnie pała z marketingu.

27.03.2015 20:41
odpowiedz
grzyb111
46
Pretorianin

@koper90 mylisz się jeśli ktoś chce pograć na trybie boga a przeszedł grę albo chce się po prostu pobawić grą ale nie psując przy tym klimatu to niekoniecznie włączy tryb boga zawsze są trainery dają to samo a nawet więcej i są wygodniejsze.

27.03.2015 21:12
odpowiedz
xsas
130
SG-1

[37] @Drusix2
Całkowicie się zgadzam z Twoją wypowiedzią.

Autor filmu ma jakąś głupią manierę mówienia, podśmiewanie się w trakcie mówienia? dziwna intonacja i artykulacja. Myślałem, że przy filmiku o DA:Inkwizycja był to wypadek przy pracy, ale jak widać jest to nagminne, a autor nic się nie uczy na błędach. W każdym razie ocena filmu mówi sama za siebie (i to nie tylko tego)
A już kompletnie nie rozumiem sensu tego co pojawiło się po napisach. To miała być jakaś puenta? podzielenie się ulubionym kawałkiem? przedłużenie materiału? Zero profesjonalizmu...
W mojej ocenie są dwa wyjścia:
1) rezygnacja z tego co się robi.
2) włożenie tytanicznej pracy, by prezentowało to względną jakość, a potem ew. "publikacja" swoich wypocin.

27.03.2015 22:18
odpowiedz
VitJurek
24
Chorąży

Kontrowersyjny materiał ha? Śledzę materiały autora i bardzo mi się podobają. Bardzo dobrze że ktoś kwestionuje i komentuje informacje spod marketingowej otoczki. W tym filmiku bardzo zaciekawiła mnie sprawa z aktorem podkładającym Snejka. Miło także posłuchać gdy ktoś wyraża pewnego rodzaju obawy co do gry, bo to my gracze je kupujemy i dobrze że dziennikarze zwracają nam uwagę na pewne nieoczywiste/mgliste aspekty. I finalizując: "Najdziwniejsze i najgorsze PR-owe zagrania odnośnie MGS V" opisuje działania marketingowe i PRowe. Nie opisuje gry! Fanatycy serii chyba, widzą to co chcą widzieć - atak na MGS - ale tego tu nie ma. ;)

27.03.2015 22:39
odpowiedz
Martius_GW
61
Generał

@up
Może nie tylko atak co krytyka. Gra w końcu z jednej strony stara się być poważna, z drugiej mamy typowe głupoty dla serii jak kartony czy balony. Dla mnie to nic nowego, Kojima to balansuje to od pierwszego MGS lub nawet MG.

27.03.2015 22:43
odpowiedz
MaXXii
54
Generał

Autor się jeszcze czepia "seksownych" bohaterek. Czy Pan jest w ogóle hetero, czy homo,

Znasz takie powedzenie "Co za dużo to nie zdrtowo ?? " cvhyba nie skoro piszesz takie coś, i raczej chyba nie grałeś w Metal Gear Solid 4 bo tam Koijma ostro pojechał z tym Sexapilem na tyle że prawie każdy boss to była laska.
Też jestem fanem ale uważam że MGS4 ma najgorszych złoczyńców w całej serii bo są to laski które są po prostu PUSTE bez charakteru i tak jakby wciśnięte na chama. Gdzie w MGS 1,2,3 i innych odsłonach płci pięknej było z umiarkowaniem, to tutaj Kojima pojechał po bandzie, aż mi się przypomniała Seria Red Allert gdy z rąk Westwood wpadła ręce EA, jeszcze dwójka była OK, ale trójka jakbym oglądał Need For Speeda w otoczce red Alert puste laski z dekoltami i filmiki nie dawały już takiej frajdy jak wcześniejsze gry z C&C.

28.03.2015 10:20
odpowiedz
Kedaros
15
Legionista

Nigdy nie zrozumiem japońskiego poczucia humoru...

28.03.2015 17:31
odpowiedz
VexirsPL
23
Legionista

Ma jaja i nie robi zwykłej szarej gry.

28.03.2015 21:45
odpowiedz
koper90
18
Chorąży

@Persecuted skoro nie grasz w mgs, to po co się tutaj wypowiadasz? Grzyb111, Ciebie w ogole nie rozumiem, cos nie na temat belkoczesz.
Ten nazywany przez was nietrafiony marketing dziala. A wy możecie sobie popisac śmieszne komentarze, myslac, ze są mądre.
Załóż lepiej maske kurczaka.

29.03.2015 20:33
odpowiedz
yadin
102
Legend

We wrześniu wyjdzie tytuł raczej wybitny, a ludzie narzekają. Rozumem, że gra ma słabe punkty, że w produkcji przyjęto rzeczy, z którymi trudno się zgodzić. W końcu nie trzeba tej czapki z kurczaka zakładać. I tak dalej.

Konkrety:

1. Hayter? Dawał klimat. Mnie nie razi zmiana aktora. MGS to Kojima, a nie Hayter. James Bond też miał różnych aktorów i seria istnieje. Mnie nie brakuje Haytera.

2. Czapka a la kurczak? Faktycznie, rzecz niepoważna, niepotrzebna i przez takie komiczne udziwnienia gra czasami przestaje być „ciężka” w odbiorze. Jest związana jednak z trybem nieśmiertelności. Kojima niepotrzebnie robił zrzuty z tą czapką na różnych stronach. Błąd! Trzeba było dać wojskowy beret.

3. Kobiety, seks, wywalone na wierzch śliczne piersi i pośladki, poprawność, czyli strach przed zrobieniem z kobiety zwykłej dupy. W końcu mamy XXI wiek i wszyscy jesteśmy dziećmi lesbijek gejów i feministek. Prawda? Nastolatki robią dziś takie rzeczy, że im … wiadomo co uszami wychodzi, a ten w filmie gada coś o godności kobiet. W grach jest pełno promocji pedalstwa. Niektórym twórcom już tak odwaliło, że po usunięciu palaczy z gier, za często do nich implementować homoseksualistów. To takie poprawne. W GTA V są prostytutki i każda kobieta w grze to idiotka. Napiszcie coś na ten temat, bardzo was proszę!

4. Pudło z gołymi babami. Jak wyżej. Problem w tym, że karton w MGS powstał w celu maskowania się w pomieszczeniach magazynowych i funkcjonował w historii MGS doskonale. W końcu gracze sami zaczęli biegać z kartonami po lesie w MGS 3 i niestety Kojima tego pomysłu się nie wycofał. Zamiast tego Snake powinien podrzucać Rosjanom butelki z wódką. Skrytykujcie choć raz toporny mechanizm side-questów z „Wiedźmina 3”, który polega na obowiązkowym pokonaniu hordy potworów, wilków, itp., wejście do środka lokacji, filmik i wyjście. Kopia ze Skyrim i wielu innych gier.

5. Balony, samochody, kontenery. A czemu nie skrytykujecie konia robiącego kupę? To też niepoważne. Kto grał w MGS od początku, ten wie, że Kojima dawał do gry wiele takich gadżetów, jak podrzucanie żołnierzom pornoli, po których się podniecali. To był jedyny sposób na przejście. Owszem, balon z helem porywający konia, to tragedia. Kontener porywany przez balon – jeszcze gorzej. Za to ludzik w "InFamous" skacze bez problemu z ziemi na 50 piętro i nikomu to nie przeszkadza.

@Phantom_pain w zasadzie napisał już wszystko, co ja mógłbym napisać. Ograniczę się do kilku uwag pod adresem GOL-a.

Redakcja GOL chyba się zmieniła. Niektóre twarze znam z filmów, ale od czasów, kiedy pierwszy raz się zarejestrowałem, czyli od 2002 roku, zmieniło się sporo. Pracownicy drżą z podniecenia nad enigmą, jaką od dwóch lat jest „Wiedźmin 3” zamieszczając po kilka nowych materiałów dziennie.

A jak było z MGS V? Najpierw oberwało się „Ground Zeroes”. Jakiś pan z redakcji wywalił wielkimi literami nagłówek w recenzji „Absurdalnie drogie demo”. Gra dostała 8.0, a „Bloodborne” od ręki dostał wczoraj ponad 9 i ja, k… mać, nie wiem za co? Po "Ground Zeroes" się raczej uprzejmie przejechał pisząc, że „to taki trochę oszukany early access w wydaniu konsolowym”.

Od tamtej pory w serwisie pojawiły się dziesiątki bezsensowych artykułów dotyczących łatek do łatek GTA V, tyleż samo objawów podniety na „Wiedźminem namber tszy”, grą przecież już wybitną, choć jeszcze nikt jej nie powąchał nawet przez pudełko, włącznie z redakcją, z której dwóm panom pozwolono ograć 20 minut z sekwencji prologu. W tym czasie MGS V zwyczajnie wisiał na serwisie, mimo że media na świecie poświęcały tej grze bardzo dużo miejsca.

Kojima zamieszczał na swoim koncie Twittera wiele nowości, ale GOL wolał analizować właściwości miecza Eweralda, czy jak się nazywa ten wielki woj z „Wiedźmina”. Gdyby nie własna wytrwałość i fanowskie strony, musiałbym polegać na GOL-u. Co bym wiedział o grze? A no tyle, że wyjdzie, ale nie wiadomo kiedy. Potem informacja, że we wrześniu, choć gracze wiedzieli o tym od 72 dwóch godzin. Jednak koledzy z GOL-a byli w tym czasie zajęci recenzjami i radosną twórczością tytułów wielce wybitnych, jak i faktem, że tak oczekiwany na pecety GTA V jeszcze nie wyszedł. Za to są łatki do czwartej części, które ją jeszcze bardziej upiększają.

Ja wiem, że nie każdy musi być fanem Kojimy, MGS i Konami. Ludzie potrafią spędzać dwa lata na eksploracji tandetnych tekstur „Skyrim” i przekonywać samych siebie w kółko, że to tytuł wszech czasów. Ludzie grają po prostu w różne tytuły. Tylko dlaczego redakcji zabrakło odrobiny wyczucia? Dlaczego po zawaleniu portalu szlamem z GTA i Wiedźmina nie pojawił się przez ten czas żaden artykuł na temat „The Phantom Pain”? Czyżby za tamte tytuły Wam lepiej płacono? Przypomina mi się sprawa z FIFA 15. Serwis huczał, a o PES do samej premiery niemal ani słowa.

@Bizon Snake :: Jesteś niegrzeczny nazywając fanbojem osobę wiekową, dobrze orientującą się w świecie gier. Ja i @Phantom_Pain uważnie śledzimy tę grę. Autor filmu pokazał, co mu się nie podoba. W porządku. Nam obu chodzi jednak o to, że w ciągu ostatnich dwóch lat tej grze poświęcono niewiele miejsca, a gdy już pojawił się artykuł, to autor zrobił odtwórczą analizę wad, znaną na świecie od … roku. Z gracją godną słonia wywalił otwarte drzwi.

29.03.2015 21:36
odpowiedz
Bizon Snake
2
Junior

@yadin Przepraszam, ale nazywam rzeczy po imieniu. Z postów phantom_pain aż wycieka skrajny fanboizm. Twoja wypowiedź bardzo mi się podoba i widzę u ciebie chłodne podejście do tematu. Nie wiem dlaczego Gry-online się wcześniej nie interesowały MGSami, ale zapewniam, że gdyby Blady zaczął wcześniej tu się udzielać, to było by więcej materiałów o tej sadze ;).
Sam swego czasu byłem niemal fanboyem MGS (udzielałem w redakcji dobrze znanej polskiej strony o Metal Gearach). Uważam, że w świecie gier nie ma już dzisiaj drugiego twórcy jak Kojima, ale to nie oznacza, że nie możemy krytycznie patrzeć na jego ostatnie poczynania.

Peace :)

29.03.2015 22:15
odpowiedz
zanonimizowany1018116
16
Konsul

Bizon Snake->>> To nazywasz konstruktywną krytykę autora tego filmiku? No to masz wspaniałego mówcę.

Chciałem podkreślić, że GOL nie INTERESOWAŁ SIĘ METALEM V przez 2 lata! Nagle wyjeżdża, że to, tamto im się nie podoba, a od 25 lat te gadżety nadal się znajdują i mają odwiecznych fanów aż po dziś dzień. W Polsce znajdzie się gdzieś 1 % ludzi, którym się mogą nie spodobać te pomysły w Metalu, ale jeżeli ktoś obcuje z tą serią od początku, kiedy się pojawiła to jest wniebowzięty, że po tak długim okresie nadal są te gadżety. Uwierz mi, że wszelka głupia krytyka tego autora, jak i podobnych osobników zostałaby przez zanzibar czy po anglojęzycznych stronach zmiażdżona w minutę.

Mnie boli, jak ludzie, co jest dobre chcą zmieniać po swojemu. A nie mówiąc, że się czepia "seksownych bohaterek". Trzymam się tradycji i nie dopuszczę, by pedalstwo, zboczeńce, pedofilie miały najwięcej głosu, (odbiegłem chwilę od tematu). Czemu nie wytykają błędów, zboczeń w GTA V? Tam nie ma żadnych minusów?

Poza tym to jest Japonia, jak już kto inny to opisał, więc nie ma się czego dziwić, a że nie jest przystępna dla Europejczyków, to już ich problem.

Ty wytykając mi (fanboizm) "Twój" piszę się zawsze z dużej litery, nie potrafisz dyskutować, bo zaraz wychodzi Ci piana z ust. Ja też nazywam rzeczy po imieniu i jestem bardzo kulturalnym człowiekiem oraz łagodnym, ale jeśli ktoś zagotuje mnie, to jestem bezwzględny i mogę jechać po całości.

Ja wypowiedziałem się łagodnie, ZAZNACZYŁEM temu autorowi, że jeżeli będzie się nadal tak wypowiadał, to zrazi nas wszystkich do tego forum jak i do samych gier. Zaglądam na tym forum jakieś 5 lat i to co tutaj się wyprawia, prosi się o ZAMKNIĘCIE TEGO PORTALU RAZ NA ZAWSZE. Nie ma jak normalnie dyskutować, bo zaraz zleci się banda dzieciarni i atakują Cię, jakby im za to płacono.

Krytykę szanuje, lubię słuchać ludzi, (nawet lewactwo, które nienawidzę), ale jeżeli ten sposób mówienia, ton głosu, podśmiewanie chcesz jakoś złagodzić, usprawiedliwić, to naprawdę nie mamy o czym dyskutować. Pozdrawiam.

29.03.2015 22:57
odpowiedz
yadin
102
Legend

@Bizon Snake :: OK. Rozumiem. Phantom bardziej się udziela i grzebie w temacie, więc staram się polegać na nowościach, które podrzuca na portalu w głównym artykule na temat gry. Tak jak napisałem, sporo rozwiązań w "Ground Zeroes" mnie się nie podoba. Wiele z nich to detale. Klimat nocnej głównej misji jest tak powalający, że do niewielu rzeczy mogę się przyczepić. Twórca filmowego komentarza popłynął na fali krytyki mówiąc o "demo". Po rak kolejny zwracam uwagę na fakt, że tak nazwali "Ground Zeroes" wszyscy, ale nie Kojima Productions i nie Konami. To raczej DLC wydane przed daniem głównym. Demo to wycinek z prologu lub najlepszej misji danej gry. Tymczasem tu mamy rzecz nienależącą do fabuły. Mniejsza z tym. W świat poszło, że to "absurdalnie drogie demo". Mam nadzieję, że studio odpłakało 120 zł wydane na ten tytuł.

Phantom_Pain ma w wielu sprawach słuszność. W GTA V dzieci mogą wirtualnie skorzystać z usług prostytutek, zwykłych tirówek i nie ma co się zasłaniać cenzurą 18+, bo to bzdura. Do gier wrzuca się notorycznie pederastię, aby mnie, starego homofoba, jednak wychować na porządnego człowieka XXI wieku. Nikt tego nie śmie krytykować, bo młodzi uznają to za normę.

GOL za mało czasu poświęcił sprawie reorganizacji w Konami i sprawom MGS. Dekadę temu było zupełnie inaczej.

Poza tym, Panowie, nie ma sensu, aby fani tej gry zabijali się na oczach przypadkowych graczy, którzy pewnie nawet nie grają w ten tytuł. Przede wszystkim cieszę się, że Kojima wrócił do zimnej wojny i lania komunistów i lewaków po łbach. Tego mi brakowało w świecie gier od MGS 3.

Do premiery: 154 dni, 2 godziny i 57 minut.

29.03.2015 23:17
odpowiedz
Hipke
19
Legionista

A wie ktoś jak się nazywa ta laska na kartonie? :-)

30.03.2015 07:43
odpowiedz
OSAnaMIOD
8
Junior

Witam, ja tylko chciałem zwrócić, że nie ma kogoś takiego jak "Solid Snake" - Solid to ani imię ani ksywka... Główny bohater ma na imię David - czego dowiadujemy się z finalnej scenie Metal Gear Solid - zakończenie gdzie ratujemy Otacona, a Meryl pozwalamy umrzeć poprzez poddanie się na torturach (Dokładnie w monecie gdy wsiadają na skuter śnieżny, doktorek się pyta Snake jak ma na imię...następnie dając mu kamuflaż).Dziękuję, tyle.

30.03.2015 13:06
odpowiedz
facebookToScierwo
1
Pretorianin

ta seria to scierwo a fabula to bezsens w 300 kategoriach fanboje sobie wmawiaja ze ja rozumieja a prawda jest taka ze sam kodzima jej nie rozumie anie nie potrafi wyjasnic dalej co razi to wlasnie japonskie gry nigdy nie mialy klimatu... nie tylko fabula i klimat jest zalosny w japonskich grach ale i gameplay tez jest rozpierdzielany...
powodzenia zycze fana ktorzy lubia japonskie gry na czele wlasnie final craptasy i tego metal crap solid grajac zastanawiajcie sie czy was bohater jestm czlowiekiem androidem robotem cyborgiem kosmmita czy terminatorem a moze to predator albo mis pluszaczek ???

30.03.2015 13:10
odpowiedz
facebookToScierwo
1
Pretorianin

powodzenia tez w przekonaniu ze cos robimy w tej zalosnej grze grajcie za zobaczycie ufo i latajacego ognistego pegaza zastanowcie sie a potem meczycie sie z misja a mozecie wezwac kobietke ktora biega z predkoscia 400km/h i strzela celnie do przeciwnikow jeszcze szybciej TA GRA TO BZDURA tak samo gry japonskie

30.03.2015 13:13
odpowiedz
facebookToScierwo
1
Pretorianin

chodzi o wasza kase i wmowienie wam ze to dobrze wydane pieniadze czy pijar w stylu kazdy chce ta gre bo jakies plotki mowia w siecie ze to jest fajne i ze to chcecie...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
więcej

Popularne na tvgry.pl

Czy Rockstar przekroczył granicę realizmu?
8:31
19043234

Czy Rockstar przekroczył granicę realizmu?

7 036 wyświetleń 13 listopada 2018

Prawdziwy karabin snajperski kontra osłony z gier
14:00
14598238

Prawdziwy karabin snajperski kontra osłony z gier

8 965 wyświetleń 11 listopada 2018

Gry, które rozwalą ci mózg
5:37
10956123

Gry, które rozwalą ci mózg

438 wyświetleń 13 listopada 2018

5 pojęć z gier, które znaczą coś innego
11:00
10874250

5 pojęć z gier, które znaczą coś innego

239 524 wyświetlenia 5 listopada 2018