tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Co Dragon Age: Inkwizycja mówi nam o Mass Effect 4?

26 201 wyświetleń 17 stycznia 2015

Gry BioWare pod lupą

Kolejna część z serii Mass Effect to kwestia czasu. Co o kolejnej produkcji BioWare mówią nam rozwiązania wprowadzone w Dragon Age: Inkwizycja? Czego spodziewać się po Mass Effect 4?

Komentarze Czytelników (74)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.01.2015 09:05
1
odpowiedz
goorni
20
Chorąży

Połowa tego filmiku to pieprzenie. Mam wrażenie, że robił go jakiś fan FPSów, albo RTSów, na 100% nikt kto miał styczność z RPGami wcześniej. Zachwycanie się z tym, że można kogoś nie przyjąć do drużyny, albo ktoś może odejść nie zgadzając się z wyborami? Wooow. Kiedy wyszedł Baldurs Gate 2? 15 lat temu? Albo te questy poboczne, przecież to jest sól dobrych cRPG. Amatorszczyzna.

25.01.2015 09:23
1
odpowiedz
Dzienciou
104
Konsul

Jak nigdy zgadzam się większością postów powyżej. Doceniam wysiłek jaki włożono w DA:I i jak najbardziej gra robi niezłe pierwsze wrażenie. Ale po dłuższym czasie braki i uproszczenia są okrutnie rażące a samo granie popada w rutynę.

25.01.2015 09:54
Sir Xan
odpowiedz
Sir Xan
97
Legend

@goorni -> Racja. Proste, schematyczne i tanie zadanie poboczne są nic nie warte dla gier RPG. -.- To tylko strata czasu. Zadanie poboczne z Baldur's Gate 2 są spoko i warte uwagi. :)

Jeśli Mass Effect 4 będzie taki sam co Mass Effect 1-3 lub bardziej uproszczony, to ja podziękuję.

25.01.2015 10:03
legolas93
odpowiedz
legolas93
45
Konsul

Muszę zagrać kiedyś w tego Mass Effecta, wszyscy chwalą tą serię więc grzech nie spróbować :)

25.01.2015 12:39
Maverick
1
odpowiedz
Maverick
82
Konsul

Uproszczenia w grach to najbardziej idiotyczna rzecz na swiecie i uklon chyba tylko i wylacznie w kierunku dzieci dla ktorych odrobine wysilku umyslowego to zbyt duza trudnosc.

Przez takie "konsolowe uproszczenia" gry tracily na wartosci od wielu lat. Dalsze uproszczanie trywialnie prostych systemow rozwoju postaci to juz okaleczanie inwalidy. Niedlugo dojdziemy do etapu gdzie w kazdej grze bedziemy ogladac tylko Quick Time Eventy i klikac jeden klawisz na klawiaturze zeby przejsc dalej... bo przeciez musi byc prosto...

To juz lepiej chyba ksiazke przeczytac, tam tez jest prosto i nie mozna nic wykreowac po swojemu.

Smutne ze niektorzy oczekuja takich uproszczen...

25.01.2015 14:29
Irek22
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

(...) zobaczymy, że system walki (z ME dop. Irek22) będzie później wykorzystany tak naprawdę dopiero w Dragon Age: Origins a 30 sek. później ja nie grałem w poprzednie części Dragon Age

Zajmij się czymś innym, Blady. Dla dobra wszystkich.

25.01.2015 15:43
Kajdorf
👎
odpowiedz
Kajdorf
60
Konsul

Maverick +1
Ja nawet nie dokończyłem filmu. Odpuściłem sobie, bo film zrobiony o RPG-ach przez osobę która ich nie trawi. Sam jestem MG w papierkowym D&D i po tym co autor zaczął wymieniać to zastanawiam się czy on w ogóle ma pojecie co to znaczy RPG. Są pewne uproszczenia w cRPG, bo nie wszystko da się odwzorować z wersji papierkowych, ale narzekanie na podstawowe rzeczy, bo jest tego za dużo? Nie, podziękował. Wiem już czyje filmy omijać z daleka.

25.01.2015 15:56
odpowiedz
noireth
18
Legionista

Jak dla mnie po skorym kawale przegranego Dragon Age'a stwierdzam, że komentator nie grał zbyt dużo w niego. Walka ciężka do ok 12 lvl potem można lecieć praktycznie na pałke, rzemiosła tak naprawdę nie trzeba rozwijać bo wraz z eksploracją cały ekwipunek staje się epicki. Ponadto bardzo w wersji PC dobijał mnie widok taktyczny, który jest najgorszy ze wszystkich części a czasem nawet wydawał się zbędny (czuć było mechanikę robioną pod konsole).

25.01.2015 17:19
1
odpowiedz
Gerr
54
Generał

Liczę na to że w nowym ME nie będzie masy fedexów tak jak to ma miejsce w inkwizycji. Na początku człowiek był pozytywnie zaskoczony masą kontentu, ale szybko można było zaobserwować straszną powtarzalność i cały czar pryskał...

25.01.2015 17:44
😁
odpowiedz
duncan777
82
Pretorianin

Słuchając tego co Blady mówi, dochodzę do wniosku, że nigdy wcześniej nie grał w gry rpg.
A upraszczanie gier RPG jest według niego dobre !!!

25.01.2015 19:44
odpowiedz
master_rpg
11
Legionista

Jeśli chodzi o uproszczenia to autor mówił to w kontekście przyszłego Mass Effect, który jest grą ACTION rpg i to samo można powiedzieć przecież o Dragon Age 2 i Dragon Age:Inkwizycja(i nie winiłbym gościa, że tak to potraktował), gdzie porzucono koncepcję z jedynki na rzecz wprowadzenia elementów z ME. Mass Effect jest świetny w takiej formie jaka była w dwójce i trójce, oczywiście z pewnymi wyjątkami. Dragon Age nie wyszedł na tym dobrze i niestety mamy co mamy. Można się teraz wykłócać o to czym jest prawdziwy erpeg, ale to nie ma sensu, bo każdy definiuje to na swój sposób. Jedni mają w dupie rozdawanie statystyk, taktyczne podejście do walk czy rozbudowany ekwipunek(tworzenie przedmiotów), a przywiązują większą wagę do fabuły, postaci, kreowania swojego bohatera, a jeszcze inni lubią mieć doskonały balans pomiędzy tymi obiema wersjami.

@Irek22 Tylko, że w tym przypadku autor miał rację i system walki z Origins jest podobny do wczesnych wersji z pierwszego Mass Effect z wyjątkiem rzutu izometrycznego oczywiście i broni. Mimo wszystko powinien był zagrać w poprzednie części, dla większego rozeznania.

26.01.2015 11:19
odpowiedz
Assassinek06
48
Centurion

Dragon Age w tym roku pozamiatał. Nic dziwnego, że Wieśka przełożyli. Pewnie dorabiają teraz jakąś twierdzę i organizację, żeby zbyt daleko za konkurencją ponownie nie pozostać, bo rozmachem DA:I zjada wszystko co było do tej pory.

26.01.2015 11:28
odpowiedz
zanonimizowany1060053
2
Pretorianin

Przegrałem w Inkwizycji 30h i...nie chce mi się dalej grać. Nie rozumiem tych zachwytów nad rozmachem. Ta gra jest tak straszliwie rozmielona na drobne przez prostackie questy. Inkwizytor prowadzący krowę do zagrody? Inkwizytor zbierający mięso, skóry i roślinki? To właśnie robimy przez 90% czasu w DAI. Aha, zamykamy jesscze 50 szczelin na kazdej mapie. Ciekawych questów narazie nie uświadczyłem.

Bohater jest płytki, dialogi są płytkie i nudne, brakuje im dużo do takiego Mass Effecta w którym potrafilem godzinami chodzić po Normandii i gadac z postaciami. W DA po prostu mi się nie chce...bohaterzy nie mają nic ciekawego do powiedzenia.

Czekałem, myślałem, że gra się rozkręci ale gdzie tam...przez 30h zbierałem kwiatki i goniłem kozy po łąkach. Nie mam ochoty na kolejne 50h tego samego.

Jeśli Mass Effect 4 ma tak wyglądać to ja wysiadam.

26.01.2015 11:51
odpowiedz
Assassinek06
48
Centurion

@YergeN z Vergen Ohhh biedaku jeszcze tylko powiedz nam proszę, kto Cię zmusił do tego, by prowadzić woła do zagrody, zbierać mięso, skóry, roślinki? Wszak to nie jest potrzebne do ukończenia gry. :D To tak jakbyś grał w GTA i narzekał, że nudzi Ci się jeżdżenie w kółko po autostradzie. Moja rada: jak coś Cię nudzi to tego nie rób. :D RPG to z tego co pamiętam rodzaj gry, gdzie odgrywa się daną postać. Jeśli kreujesz altruistycznego herosa w złotej zbroi powinna Cię ucieszyć pomoc wieśniakowi. Jeśli kreujesz egoistycznego dupka to przecież nie musisz mu pomagać. Chyba, że się nie potrafisz zdecydować jaki jesteś. ;)
Co zaś się tyczy nudnych misji... Właśnie ukończyłem jedną z map i dowiedziałem się SPOILER że Burmistrz zalał pół wioski, żeby powstrzymać plagę i wymordował w ten sposób mnóstwo ludzi a podczas, gdy ja robiłem misję uciekł SPOILER Teraz mam okazję go tropić i sprowadzić na proces. Jaka inna gra dawała taką możliwość? Będę łaskawym sędzią albo katem jeśli trzeba.

26.01.2015 12:42
odpowiedz
zanonimizowany1060053
2
Pretorianin

Lubie w crpgach robić wszystko co się da, jakoś w Mass Effect 2 (w jedynce i trójce poboczne questy tez były słabe) dało się zrobić ciekawe misje poboczne.

Druga sprawa, że główny wątek tez dupy w DAI nie urywa. A z tym questem o którym mówisz będzie tak jak z reszta podobnych: wyslij kogoś na misje-->przeprowadz proces--> zabij/ uzyskaj agenta...How exciting. Dylematy jak w Fable 3 normalnie.

26.01.2015 12:47
odpowiedz
duncan777
82
Pretorianin

@Assassinek06 Oj biedny to jesteś ty, DA:I to największy zawód w zeszłym roku.
Jeśli ty nie widzisz wad gry, to dobrze dla ciebie i będziesz się bawił przy niej dobrze.
Niestety ja grając w DAI poczułem się BARDZO oszukany (ponieważ jestem fanem serii).
Niemal wszystko co twórcy tak chwalili reklamując grę okazało się kłamstwem (większość questów, rozbudowa zamku, decyzje i wybory).
Mam nadzieję że nowego Wieśka nie zniszczą tak jak DA.

26.01.2015 12:49
Irek22
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

master_rpg [55]
system walki z Origins jest podobny do wczesnych wersji z pierwszego Mass Effect z wyjątkiem rzutu izometrycznego oczywiście i broni. Mimo wszystko powinien był zagrać w poprzednie części, dla większego rozeznania.

Jak słusznie zauważyłeś chodziło mi o to, że Blady gada o czymś, o czym nie ma pojęcia i z czym osobiście się nie zaznajomił. To go całkowicie dyskwalifikuje. Koniec i kropka.

Co do podobieństw walki wskaż mi te podobieństwa bo ja jakoś ich nie dostrzegam... Inna sprawa, że DA I był robiony już od 2003 r. (a na pewno przynajmniej od 2004 r.) i od początku miał być utrzymany w starym, baldurowskim stylu, więc o jakimkolwiek wzorowaniu się na ME 1 nie ma w tym przypadku mowy.
Jeśli więc w ogóle któraś z tych gier wzorowała się na drugiej (jak piszesz "wczesne wersje"), to już prędzej początkowo ME 1 wzorowano właśnie na DA I (i BG, i IWD, i PT, i paru innych klasycznych RPGach)... No, ale później przyszło Gears of War...

26.01.2015 13:24
odpowiedz
Assassinek06
48
Centurion

Jak widzę jesteś człowiekiem paradoksu. "Lubię robić misje poboczne, ale tutaj są nudne więc ich nie lubię, ale będę je robił wbrew sobie, bo lubię robić misje poboczne". :O
Co do wątku głównego zgodzę się z Tobą. Gothic był jak dla mnie ciekawszy. Ale wątek DA:I nie jest czymś złym, jest dobrym uzupełnieniem świetnego gameplay'u.
Jeśli zaś chodzi o tę misję, o której pisałem najciekawsza jest właśnie ta przerwa, to wysłanie agenta. Gdybym dopadł burmistrza od razu to skróciłbym go pewnie o głowę. A tak chwilę się zastanowiłem i doszedłem do wniosku, że nie ma tu prostej decyzji. Z jednej strony jest bohaterem, bo uratował całą wioskę a być może i kontynent przed plagą. Z drugiej strony, aby to zrobić wymordował przecież tylu ludzi, jest mordercą. Pojawia się pytanie, czy cel uświęca środki? Jak dla mnie jest to ciekawy dylemat moralny. Miła odmiana po tych wszystkich Złych bo złych, bez powodu.

26.01.2015 13:32
odpowiedz
master_rpg
11
Legionista

Irek22 Chodzi przede wszystkim o trzy podobieństwa, mianowicie aktywna pauza i przemieszczanie naszych towarzyszy (w oryginale to uprościli) oraz granie bezpośrednio członkami drużyny, które pojawiło się w pewnym sensie dopiero w multi ME3. Czy Origins powstawało wcześniej czy później nie ma znaczenia, więc może było tak jak mówisz i to ME czerpał od DA, ale faktem jest, że pierwszy efekt masy wyszedł prędzej i ktoś mógł sobie tak stwierdzić.

26.01.2015 14:10
Irek22
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

master_rpg [63]
pierwszy efekt masy wyszedł prędzej i ktoś mógł sobie tak stwierdzić

To tylko kolejny dowód na to, że ów ktoś (w tym przypadku Blady) zabiera się za temat, o którym nie ma pojęcia. Takie amatorskie filmiki to może sobie robić jakiś nastolatek na własnym kanale na YT, a nie "dziennikarz branżowy" dla Największego Portalu o Grach w Polsce.

Przemieszczanie towarzyszy oraz granie bezpośrednio członkami drużyny to nie była żadna nowość odkryta ani przy okazji ME ani przy okazji DA.
I popraw mnie jeśli się mylę bo dawno nie grałem w ME, ale zdaje się, że tam "aktywna pauza" tak do końca pauzą nie była, a raczej czymś co było też w Wiedźminie 2, zgadza się? Bo w DA na pewno aktywna pauza była w pełni aktywną pauzą.
I ile rozkazów można było wydać podczas aktywnej pauzy w ME (1?), a ile w DA (4?)?

26.01.2015 18:44
odpowiedz
master_rpg
11
Legionista

Irek22
Masz racje ostatecznie aktywna pauza nie nie była pełną pauzą, że tak to ujmę. Działa to na zasadzie zatrzymujesz grę przytrzymując klawisz i myszką możesz wybrać tylko jedną umiejętność.

26.01.2015 18:51
xsas
odpowiedz
xsas
140
SG-1

@master_rpg
"granie bezpośrednio członkami drużyny, które pojawiło się w pewnym sensie dopiero w multi ME3." - Hę?
W DA można przejąć bezpośrednią kontrolę nad towarzyszami, ale w ME już takiej możliwości nie ma. Jedynie co to wydaje się rozkazy, więc nie nazwałbym tego graniem członkiem drużyny. Poza tym co się pojawiło w multi ME3? jakie sterowanie członkami drużny? przecież to jest co-op więc w danej ekipie grają inni ludzie, a nie "boty" (no może obecnie gdy już multi w ME3 upadł, to jest taka możliwość, ale nie stworzona oryginalnie przez BW)

Podobieństwa między DA:O i ME1 jakoś nie widzę. Jeśli już o takowych chcemy rozmawiać, to pojawiły się one dopiero przy okazji ME2, gdzie następne wyszło DA2 i tam postawiono (tak jak w ME2) na akcję, kastrując grę z elementów cRPG.
Następnie wyszło ME3 które miało być kompromisem między ME1 a ME2 (domagali się tego fani) A obecnie mamy DA:I które także ma być kompromisem między DA:O a DA2 i również czerpie dość sporo z ME3 (przyciąganie - łańcuch, przeciwnicy z tarczą, własna twierdza, tryb multi, skakanie)

26.01.2015 19:52
odpowiedz
master_rpg
11
Legionista

@xsas Ok doprecyzuję, bo mnie nie zrozumiałeś. Chodziło o to, że w multi ME 3 możemy wcielić się w przedstawicieli innych ras i poczuć jak grałoby się mniej więcej w singlu Garrusem, Tali, Wrexem, rozumiesz?

26.01.2015 22:11
xsas
odpowiedz
xsas
140
SG-1

@up
Ok, dzięki za wyjaśnienie, już rozumiem o co Ci chodziło.
W sumie przypadkowo(?) ukazuje to ciekawy pomysł. Rozwiązało by to kwestię wyboru innych ras przy kreowaniu bohatera. Z drugiej strony odrywa od wczuwania się w tego naszego herosa/heroiny. Lepszym rozwiązaniem by było epizodyczne wcielanie się w towarzyszy (jak w DA:O - wyciąganie bohatera z więzienia) No ale tutaj wchodzimy na temat "życzeniowy" ME4, więc od razu go ucinam.

Wracając do sterowania towarzyszami w ME, to nie jest to chyba dobry pomysł (pomijając argumenty z w/w) jako, że to wciąż gra aRPG i już w "dwójce" pokazano, że nie musimy mieć w drużynie inżyniera, żeby otwierać zamki, bo możemy to robić sami (bez względu na posiadaną klasę) - w ME1 było inaczej. Zresztą tam bardziej patrzyło się na "dopasowanie" towarzyszy do danej misji (siła, technika, biotyka), niż na to czy ktoś jest fajny bądź nie (kolejne części ME)

A to, że ME4 będzie czerpał z DA:I jest niemal pewne, oby tylko czerpał z zalet tej gry, a nie jej wad...

27.01.2015 11:21
Trygław
odpowiedz
Trygław
36
Pretorianin

DAI o ME4 mówi tylko tyle, że będzie to kolejne arcydzieło dla entuzjastów potrafiących jedynie trzymać wciśnięte "W" jednocześnie klikając myszką.

27.01.2015 19:44
odpowiedz
zanonimizowany1058941
2
Pretorianin

Jeśli ME 4 będzie na podobnym poziomie co DA Inq to raczej nie ma sie czego bać.

01.02.2015 10:53
topyrz
odpowiedz
topyrz
70
pogodnik duchnik

A'propos szkieletu gier BioWare'u... Anachronox>KotOR>Mass Effect ;)

03.07.2015 16:48
odpowiedz
Stuckov
3
Junior

Aż mnie zęby bolały jak tego słuchałem.... SIDE QUESTY Z INKWIZYCJI???!!! Ja chce RPG a nie zasrane MMO ! Największym grzechem DA: I jest traktowanie fabuły questów pobocznych po macoszemu ! Zwiedzanie mapy w poszukiwaniu zafajdanych kwiatków jest ciekawe???!!! Bardzo MAŁO QUESTÓW a od cholery znajdzieg które są guzik warte ! Robiąc zadania poboczne marnuje czas i odwracam tylko uwagę od głównego wątku! Człowieku ty nie wiesz o czym mówisz. "Musimy być doskonale przygotowani przed kolejnym atakiem" Te przygotowania są nic nie warte i NIE MAJĄ ŻADNEGO wpływu na fabułę... Nawet w haniebnie krótkim DA Aweking dozbrajanie armi jej ulepszanie miało sens i było uzasadnione fabularnie. Inkwizycja tego nie ma! Nasze wybory nie mają ŻADNEGO znaczenia... Żal mi czasu na rozwodzenie się nad tą miałką produkcją.

03.07.2015 18:11
Irek22
odpowiedz
Irek22
100
Grzeczny już byłem

Stuckov [72]
Zwiedzanie mapy w poszukiwaniu zafajdanych kwiatków jest ciekawe???!!! Bardzo MAŁO QUESTÓW a od cholery znajdzieg które są guzik warte ! Robiąc zadania poboczne marnuje czas i odwracam tylko uwagę od głównego wątku!

Ale przynajmniej marketingowcy mogą się wykazać - "200 godzin zabawy!".

Oby Mass Effect: Andromeda był jak najdalej od Dragon Age: Inquisition.

27.05.2016 12:14
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
120
The Highest

DA:I było i jest potwornie nudną grą, ciągłe chodzenie robienie nic nieznaczących questów pobocznych, spamowanie przycisku Q to głupota sama w sobie. W dodatku cieszenie się z faktu, że RPG zostaje uproszczone... ech.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
więcej

Popularne na tvgry.pl

Jak Minecraft wygrał z Fortnite
12:54
30796379

Jak Minecraft wygrał z Fortnite

405 613 wyświetleń 13 września 2019

Najgorsze zwiastuny gier, które znajdziesz na YouTube
11:31
16683327

Najgorsze zwiastuny gier, które znajdziesz na YouTube

269 375 wyświetleń 9 września 2019

Genialna gra z kosza, w której NIC NIE DZIAŁA
15:30
14990217

Genialna gra z kosza, w której NIC NIE DZIAŁA

1 190 wyświetleń 16 września 2019

6 najlepszych gier, które w Polsce nie mają szans
12:48
14394211

6 najlepszych gier, które w Polsce nie mają szans

315 845 wyświetleń 9 września 2019