tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Zima z Padem - Mass Effect

13 547 wyświetleń 3 stycznia 2013

Czyli klasyk klasyki.

Zima i leniwy początek roku, to dobry czas na wznowinenie serii z Padem, w której prezentujemy gry niekoniecznie nowe, ale koniecznie dobre.

Komentarze Czytelników (53)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
04.01.2013 12:56
😈
odpowiedz
Persecuted
89
Senator

Dobrze się składa, bo ukończyłem niedawno (po raz pierwszy) dwie części ME (trójka jeszcze przede mną). Chętnie podzielę się kilkoma moimi spostrzeżeniami.

UWAGA, MASA SPOILERÓW!!!

Jedynkę udało mi się przejść dopiero za 5 albo 6 podejściem, przy na prawdę ogromnej determinacji i samozaparciu. Przede wszystkim dlatego, że pierwszy kontakt z grą jest niesamowicie ODPYCHAJĄCY (przynajmniej dla mnie). System walki, rozwój postaci, poruszanie po świecie gry, misje poboczne, interface - strasznie słabe, denerwujące, niedopracowane. Trochę paradoksalnie, podczas rozgrywki starałem się ograniczyć warstwę interaktywną do minimum. Skupiałem się na fabule i dialogach, resztę chciałem jak najszybciej ominąć i przeklikać (ta toporność zabija u mnie przyjemność z gry).

Kontynuacja to w pewnym sensie odwrotność pierwowzoru. Fabuła była zwyczajnie słaba, ale prawie wszystko inne wymiatało. Nareszcie warstwa rozgrywki właściwej stała się przyjemnością samą w sobie, a nie tylko obowiązkiem służącym do popychania historii naprzód. System osłon zaczął działać jak należy, strzelanie stało się bardziej precyzyjne i satysfakcjonujące, rozwój postaci uczyniono bardziej "wymiernym" (czuć każdy punkcik zainwestowany w Sheparda), usprawniono misje poboczne a także interface i ekwipunek. Zniknęło również absurdalne dzielenie się umiejętnościami pasywnymi. Nie wiem jak wy, ale ja w jedynce cały czas biegałem z Tali, bo dzięki niej mogłem otwierać skrzynki i hakować komputery - i tylko dlatego... Nie znaczy to jednak, że część druga była idealna (jak pisali niektórzy recenzenci). Minusów było aż nadto.

Chyba najbardziej nie spodobał mi się niesamowity relatywizm moralny Sheparda. W części pierwszej bycie renegatem czy świętoszkiem ograniczało się tylko do gadania (w dwójce dodano różne fajne "działania bezpośrednie"). Nie było to może zbyt pasjonujące, ale mimo wszystko miałem poczucie pełnej kontroli nad moją postacią. Chciałem być dobry to byłem dobry, chciałem być zły to byłem zły - wszystko zależało ode mnie. Strasznie podobał mi się np. motyw z Garrusem, którego przez całą grę przekonywałem że zasady jednak po coś stworzono, że prawa trzeba przestrzegać bo inaczej stajesz się zwykłym bandytą itd. Choć Garrus nie miał na myśli jakichś wielkich przewinień (raczej "pominięcie" oficjalnych, upierdliwych procedur), starałem się mu wytłumaczyć, że KAŻDE naruszenie regulaminu jest złe. Pod koniec gry (choć niechętnie) mi... podziękował i przyznał słuszność, to była dla mnie bezcenna nagroda i źródło niemałej satysfakcji.

A w dwójce? Shepard spotyka najemnika który na jego oczach katuje jakiegoś nieszczęśnika i jedyne co ma do powiedzenia to: "Witaj na pokładzie stary!"... Pracować z płatnym zabójcą (Thane)? A czemu by nie? Najbardziej rozwaliła mnie jedna sytuacja. Pamiętacie na Omedze tego Quarianina i naprzykrzającego mu się handlarza? Obiecałem że pomogę. Idę więc do tego handlarza, wybieram niebieską (pozytywną/dobrą) opcję dialogową, a Shepard mówi: "Odwal się od Quarianina, albo połamię Ci nogi!". Po prostu szczęka mi opadła. To tak teraz działa "prawy i dobry" komandor S.? Serio?
Miałem też przez cały czas poczucie, że nie mam nad swoją postacią takiej kontroli jak dawniej. Pamiętam że na Normandii odbyła się dyskusja na temat Cerberusa. Miałem wybór i mogłem powiedzieć że: "Nie mogli nas zdradzić, ufam im" oraz "Nie ufam im, trzeba na nich uważać". Uznałem że Cerberus jest całkiem spoko (w tamtym momencie był bardzo pomocny i uczciwy wobec mnie), więc postanowiłem im zaufać. Efekt? Dostałem negatywne punty charakteru! Scenarzysta postanowił że Cerberusowi ufać nie wolno (przynajmniej jako dobry Shepard) i koniec... Ogólnie punkty paragon/renegade były tam przyznawane zupełnie od czapy. Za przyłączenie do drużyny Mordina jest +5 renegade, za Samarę tak samo (nie ważne jakie opcje dialogowe się wybierze ani co się zrobi w trakcji zadania!). Za wykonanie lojalki dla Grunta jest +15 renegade - chore, po prostu chore.

Nie podobał mi się także character development (nie wiem jak to nazwać po polsku). Przemiana niektórych postaci była dla mnie zupełnie nienaturalna i niedorzeczna. Żeby daleko nie szukać, przyjrzyjmy się Liarze (Asari z pierwszej części). W pierwowzorze była to nieśmiała i słodka dziewczyna w typie okularnicy, mola książkowego czy kujona. Inteligentna, niewinna, dobroduszna, trochę zagubiona i roztrzepana. Może to kwestia tego, że nie grałem w DLC Shadow Broker (niedostępne w Polsce, dzięki EA...), ale zupełnie nie kupuję tego co się z nią stało w ME2. Przez te 2 lata zmieniła się w bezwzględną, zimną agentkę handlarza cieni - groźby, zabójstwa, szpiegostwo itp., dla niej to żaden problem. Miała tam jakieś swoje powody i motywy, ale dla mnie to było zupełnie powalone i nierealne.

Kolejna sprawa - sposób rekrutacji członków drużyny. Shepard dostał listę od Cerberusa więc posłusznie lata po galaktyce i zbiera kogo mu nakazano. A że to nieraz szumowiny i typy spod ciemnej gwiazdy? A kogo to obchodzi?!? (no mnie obchodzi, szkoda że komandora już nie...). Poza tym łatwość w ich zjednywaniu też była strasznie dziwna. O ile powrót starych znajomych był zrealizowany bardzo dobrze i wiarygodnie, to już nowi zachowywali się strasznie głupio i nienaturalnie. Postaci spotykają się pierwszy raz w życiu, zamieniają kilka zdań i 5 minut później stanowią już kochającą się załogę, lecąc razem na misję ratowania świata z której mogą nie powrócić żywi... Płatny zabójca, najemnik, recydywistka czy egzekutorka - najwyraźniej całe życie marzyli o służbie pod kimś takim jak nasz komandor, bo potrzebowali jakichś 30 sekund by porzucić dotychczasową egzystencję i do niego dołączyć na dobre i na złe...

Oczywiście gra nadal mi się podoba (zdecydowanie ME2>ME1), ale musiałem to z siebie wyrzucić ;].

04.01.2013 14:54
odpowiedz
DuduśPL
7
Legionista

Powrót na stare śmiecie jak najbardziej udany. Brak premier wychodzi wam na dobre i mi osobiście o wiele lepiej ogląda się tego typu materiały z gier nieco bardziej oldschoolowych o ile można ME nazwać tym mianem.

04.01.2013 15:38
Wielki Gracz od 2000 roku
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
123
El Kwako

Jak mozna w to grać po angielsku?! To psuje grę! (Nie to nie jest próba trollingu. Mówię całkowicie szczerze)

04.01.2013 15:40
odpowiedz
Killing232
17
Chorąży

A ja ponownie proponuję zrobić gramy z beta Smite. Świetna gra typu Moba, nie żaden lolo klon. Widok 3d, walki bogów, większa zręcznościowość. Polecam sprawdzić.

04.01.2013 15:43
Mepha
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Bardzo dobry materiał, pamiętam jak grałem z wypiekamy na twarzy, świetna gra.

04.01.2013 17:21
A.l.e.X
odpowiedz
A.l.e.X
126
Alekde

Modelowy przykład jak zabić świetną serię, w sumie to już wiecie czemu założyciele BioWare stwierdzili że zajmą się produkcją piwa (jeden), a drugi serwisem internetowym, też bym miał depresję jakbym musiał firmować swoim nazwiskiem ME3. ME1 genialny, ME2 całkiem dobry, ME3 -> nigdy nie powinna wyjść w takiej formie, po przejściu ME3 nie ma już sensu grać w ME1/ME2 bo po co jak cała fabuła jest ostatecznie bez sensu.

04.01.2013 17:26
odpowiedz
Barteek88
58
Konsul

Zima z padem, a graja na myszce.

04.01.2013 17:35
kęsik
😁
odpowiedz
kęsik
94
Legend

Na polską wersję was nie stać?

04.01.2013 17:47
odpowiedz
Quarius
19
Legionista

@Yuen, 3:32

Tali to nie Turianka tylko Quarianka.

Tosz to gwałt na pierwszym Mass Effect, grać w niego nie_po_polsku.

04.01.2013 17:56
Adrianun
👍
odpowiedz
Adrianun
115
Senator

Zima z padem to świetny pomysł, przynajmniej będzie co oglądać :) A patrząc na pierwszego Mass Effecta łezka się w oku kręci ;)

04.01.2013 18:06
😜
odpowiedz
zanonimizowany773449
60
Konsul

Chciałbym zobaczyć jak cała redakcja opowiada co myśli o serii Mass Effect.

04.01.2013 18:39
Montgomery
odpowiedz
Montgomery
30
Chorąży

Ja zawsze grałem w Mass Effecta Żołnierzem. Nie dało się dla mnie przejść tego w iny sposób na tyle efektowny by poczuć, że się było głównym twórcą całego tego sukcesu. Nie ma to jak wpakowanie w największego wroga całego magazynku :) Z resztą nie wiem czy tak mieliście, ale mi sprawiało wiele przyjemności gdy po z użyciu całej amunicji musiałem walczyć wręcz z przeciwnikami (szczególnie w części 2 rzadziej w 3) Tak dla jasności przechodziłem wszystkie części po kilka razy (po za 3) bo już wszystko wyjaśnia i jakoś na razie do tego nie wracam. Z resztą to jedynkę przeszedłem 4 razy, dwójkę 3 a trójeczkę tylko raz, ale za każdym razem to było kilkadziesiąt godzin świetnej zabawy.
Fajnie chłopaki, że przypomnieliście o "... z padem" To świetna seria i możecie w miarę możliwości rozszerzyć swoje spectrum o kilka innych pór roku :)

04.01.2013 19:21
ZiomSnake
😈
odpowiedz
ZiomSnake
19
Legionista

Intro wykonane w Paintcie :P

04.01.2013 20:02
odpowiedz
Szym00nexxus
49
Pretorianin

Najlepsza część serii. Przechodziłem 3 razy, a 2 i 3 po jednym razie i mam dość. Jak dla mnie klimat lepszy niż w sequelach.

04.01.2013 20:08
Taiczo84
odpowiedz
Taiczo84
78
Pretorianin

Powiem tak jeśli ktoś jeszcze nie grał w sagę ME i chce zacząć grać po tym materiale to słuchajcie.
ME TYLKO WERSJA PC!! Dlaczego??
-gra chodzi szybciej(szybciej się wczytuje) i płynniej, ale przede wszystkim wygląda ładniej.
-wersja full PL po prostu jest zajebista zwłaszcza rozmowy z Wrexem.
-dodatki do gry, które można zagrać dodatkowo.

04.01.2013 21:41
odpowiedz
humi1
2
Junior

Na początku trochę nie doceniłem "jedynki" ale naprawdę, po jej zakończeniu szczena mi opadła. To było coś pięknego, zwłaszcza w trakcie kończenia trójki i nawet jeśli było ono kiepskie to i tak ściskało za serce przy ostatniej "strzelaninie", gdy przypominało się sobie te pierwsze kroki na Normandii, pierwsze dialogi i całą akcję na Eden Prime. Po prostu gra której się nie zapomina no i dla mnie również była to pod pewnym względem najlepsza część ME. Zresztą pewnie prawie wszyscy którzy w nią grali(ci co nie wciąż mają czas ale teraz nie robi już takiego wrażenia jak kilka lat temu) wiedzą,że można o tej grze walić komplementy godzinami (tak jak wczytywać scenki po to by usłyszeć niektóre dialogi wrexa po raz kilkunasty ;D).

04.01.2013 21:51
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
120
The Highest

Ktoś tam miał wątpliwości , bo mako nie było , a co na końcu jedzie jak nie mako :D Co do gry to mam już ładne parę lat kupioną , kiedyś zapewne przejdę jakimś długim , ciekawym noliferskim stylem całą serię na raz .

04.01.2013 22:12
odpowiedz
fenfir
123
Generał

Super sprawa, pomimo zaliczenia jedynki kilka razy stwierdziłem, że jednak obejrzę materiał i dobrze zrobiłem.
Miło się wpomina tę część, zgadzam się w pełni z tym co mówicie, fabuła, muzyka, klimat, stworzone universum nawet te misje poboczne są świetne.

Tak jak Yuen, jedynka to dla mnie 10/10 biorąc pod uwagę moment w którym wyszła (obecnie grafika jest już średnia),
dwójka też dobra ale właśnie za praktycznie brak rozwoju fabuły tylko kompletowanie drużyny duży minus i za pewne drobnostki w gameplayu, ale ogólnie mocne 8/10.
Trójka ehh szkoda gadać, już przed premierą czułem, że mogą z tego zrobić mało strawne danie i nie pomyliłem się,
po przejściu około 1/3 gry wyłączyłem i już tak zostało, brak klimatu i zrobienie z tego zwykłej naparzanki przekreśliło tę grę w moich oczach, wielka szkoda bo do jedynki mam wielki sentyment.

05.01.2013 00:02
Lockwood
odpowiedz
Lockwood
16
Legionista

Nie będę powtarzał tego, co już wielokrotnie było powiedziane - o zabiciu serii itp. - jedynka jest dla mnie kultowa, kiedy nie mogłem w nią zagrać, żałowałem. Jak już mogłem - zarywałem noce. A z kolejnymi częściami tylko tendencja spadkowa i odcinanie kuponów.

W ogóle mam za złe twórcom, że pseudo-urealnili grę. Strzelanie w jedynce, mimo, że system walki był trochę ułomny, miało fantastyczny klimat przez to, że każda broń strzelała w systemie "hit-scan" - pociski uderzały w cel praktycznie w momencie naciśnięcia spustu.

I to dla mnie było mimo wszystko fajne (wiem, że nierealistyczne, ale, kurna, to przecież świat SF!), zwłaszcza łącząc to odgłosami i ogólnym uczuciem bycia w środku wielkiej rozwałki.

Tymczasem od dwójki dostajemy zamiast karabinu szturmowego jakieś "pitu pitu", które wydaje odgłosy jak przy pluciu do kałuży i wyrzuca z siebie świecące na niebiesko "cholerawieco". Ble.

05.01.2013 00:02
odpowiedz
z_kosmosu_ajatoo
6
Chorąży

jak można narzekać na epizodyczne zadania ograniczające się do dialogów mówiąc ,że są ,,słabe". W ME2 i Me3 wycieli je podobnie jak windę i dostaliśmy call of effect nie rozbudowany uproszczony i bez statystyk. Teraz bioware zrobiło aktualizacje do stwor i ją trzeba nazwać słabą

05.01.2013 00:58
odpowiedz
Reserow
7
Legionista

Nie wiem czy wiecie ale w Mass Effect jest polski dubbing który nie wyszedł źle. Mogę zrozumieć, że gracie i testujecie gry w oryginalnym języku, ale na filmiku pokazowym powinniście grać w naszym ojczystym języku. A tak ani się tego słuchać nie da ani przeczytać bo nawet w napisy polskie nie zainwestowaliście.

05.01.2013 01:10
zmudix
odpowiedz
zmudix
157
Professor Fate

ME... fantastyczna gra, do tej pory wspominam i nie mogę uwierzyć, że jakiekolwiek uniwersum będzie miało na mnie tak duży wpływ emocjonalny. ME to dzieło, które powinno zostać zapisane w annałach gamingu, aby przyszłe pokolenia widziały, jak tworzyć gry, które potrafią porwać klimatem, fabułą, a nie kolejnymi shaderami.

Właśnie słucham OST z różnych części, taka mała dygresja, jednak to Sam Hulick jest TYM kompozytorem, a cała siła oprawy audio części pierwszej tkwi chyba w tym zgrabnym połączeniu elektroniki z muzyką symfoniczną. Miodzio! :)

Ech, Noveria, Ilos... tyle wspaniałych miejsc i przygód, aż chciałoby się zagrać jeszcze raz. :)

Jeszcze słówko odnośnie dubbingu, wg. mnie jest niestety słaby. :(

05.01.2013 04:00
Sasori666
odpowiedz
Sasori666
131
Korneliusz

te windy wkurzały bo na konsolach były strasznie długie loadingi

05.01.2013 11:53
Harry M
😊
odpowiedz
Harry M
133
Master czaszka

Przyszła zima, śnigu ni ma.

05.01.2013 22:58
odpowiedz
SQ90
20
Chorąży

Widzę "zima z padem" mysle sobie pewnie wcisneli Kacprowi bo on robił chyba wiekszość materiałów ze starych gier. Włączam, pozytywne zaskoczenie - słysze Yuena. A chwile pozniej Kacper, jednak podziękuje, zbyt ciężkostrawne jak na materiał przed spaniem ;d

08.01.2013 01:08
odpowiedz
pepys
3
Junior

pierwsza czensc mass effect ma zajebistom fabułe ze morzna w niom grac asz do znudzenia . A 2 i 3 ma fabułe nacioganom było widac ze twurcom jus sie pomysły wyczerpywały co do nastepnych czesci . dwujka i trujka sie chowa do jedynki . jedynka miażdży . A jestem ciekaf co wymyszlom w czwartej odsłonie

09.01.2013 00:03
odpowiedz
HarryPytter
25
Centurion

Ja jestem w trakcie przechodzenia jedynki(z przerwami). Też nie wiem, dlaczego nie zrobiliście filmiku z polską wersją, gdyż jest na prawdę dobra. Szczególnie podoba mi się gadana Wrexa i jego epickie wulgaryzmy.
A teraz pytanie z innej półki, a mianowicie gdzie jest Koniu ?

10.01.2013 20:00
odpowiedz
zanonimizowany859798
27
Centurion

Racja, grać w ME bez polskich napisów jakoś mi się nie dziwi. Za dużo dziwnych słów, za dużo ciekawostek i slangu żeby zrozumieć chociaż 50% dokładnie tego co się przewinęło podczas gry.

Ja studiuje angielski ale i tak zawsze gram z polskimi napisami, nie wyobrażam sobie inaczej.

A gra świetna, soundtrack genialny. Przechodziłem jakoś na wiosnę 2012 po raz 1. Z CDAction mam :P

09.04.2013 12:12
😜
odpowiedz
prince of persia18
25
Chorąży

Skończyłeś grę z poziomem 23 (35h)? Ja w 20h mam 48 lvl :P

01.01.2014 13:08
Maciek_RPG
odpowiedz
Maciek_RPG
46
Centurion

W pełni zgadzam się z Yuenem, trzecia część był nijaka. Wadą jedynki były słabo zaprojektowane lokacje misji pobocznych i za dużo sprzętu generowanego komputerowo. W dwójce misje poboczne choć nastawione na walkę były bardziej dopracowane, przedmiotów było mniej, ale były wyjątkowe. Chyba przy dwójce najlepiej się bawiłem, jedynkę też bardzo ciepło wspominam za tajemniczość i brak oczywistości w fabule oraz za rozbudowane dialogi. Do trójki pewnie nigdy nie powrócę. Czwórkę jeśli wyjdzie i nie będzie to mmo/nie będzie mikropłatności kupię pewnie jak będzie ekstra klasyce.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
więcej

Popularne na tvgry.pl

Jak Minecraft wygrał z Fortnite
12:54
30842379

Jak Minecraft wygrał z Fortnite

405 613 wyświetleń 13 września 2019

Najgorsze zwiastuny gier, które znajdziesz na YouTube
11:31
16702328

Najgorsze zwiastuny gier, które znajdziesz na YouTube

269 375 wyświetleń 9 września 2019

Genialna gra z kosza, w której NIC NIE DZIAŁA
15:30
15147220

Genialna gra z kosza, w której NIC NIE DZIAŁA

2 126 wyświetleń 16 września 2019

6 najlepszych gier, które w Polsce nie mają szans
12:48
14409211

6 najlepszych gier, które w Polsce nie mają szans

315 845 wyświetleń 9 września 2019