tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
YouTube
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Twórcy Wiedźmina kontra najgorsze questy z gier RPG

482 038 wyświetleń 23 czerwca 2017

Dlaczego pewne questy są takie słabe?

Pamiętacie nasz materiał o znienawidzonych questach? Dopadliśmy kilku z projektantów wiedźmińskiej trylogii, aby poznać szczegóły projektowania zadań. Dlaczego część z nich nie daje rady? Czy tzw. fedeksy da się zrobić dobrze?

Komentarze Czytelników (38)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
23.06.2017 19:14
zanonimizowany579358
105
Senator

Trochę zabawne jak twórca Wiedźminów 1 i 2 z głupim uśmieszkiem mówi na temat sztuczności świata "bo kłest zbierz 12 rzep" podczas, gdy takie Gothiki biją współczesne gry, w tym i Wiedźminy, immersją i właśnie żywym światem na głowę. Jak rozumiem według niektórych by zadanie miało sens to musi się coś dziać. Zbierasz 12 rzep i przylatuje smok. To ma sens! To słynne zadanie z Gothica II MA sens z punktu widzenia narracji i każdy kto grał to dostrzega, wgłębiał się w to nie będę, bo było wyjaśniane wielokrotnie. No i na koniec, nie obrażając, ale nieważne coby napakowali w Wiedźminie 3 do zadania to i tak zawsze będzie się to sprowadzało do podróży od znacznika do znacznika i używania wiedźmińskich zmysłów. Zaplecze fabularne poszczególne zadania mogą mieć pierwszorzędne, ale z gameplayowego punktu widzenia sprowadza się to do tego co wcześniej napisałem.

Misje eskortowe i ponownie Wiedźminy nie mają się czym popisać. W tych grach różne postaci mają inną animację biegu, a więc i tempo inne, więc wspólna podróż trwa tak jakby postaci były przymocowane do siebie gumką. Geralt zwykle biega szybciej, więc musimy zwolnić do marszu, ale wtedy wyprzedza nas towarzysząca nam postać, która również zwalnia do marszu, więc ponownie musimy do niej podbiec. Gdy podbiegniemy to znów NPC nam towarzyszący zacznie biec. Tak jak tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=bYAx2pRZKJc
I znów. Podczas tej podróży jest fajny dialog, jednak już samo to zmienianie tempa podróżowania od biegu do marszu zamiast płynnego biegu wybija z rytmu i irytuje. W Gothicach, zwłaszcza 1 i 2, to najczęściej nie my kogoś eskortowaliśmy, tylko nas eskortowano, głównie na początku gry. Taka Górnicza Dolina jest niebezpiecznym miejscem, co jeszcze bardziej podkreśla to, że ktoś nas prowadzi do danego miejsca. A dlaczego miałby to robić? Bo każdemu obozowi zależy na nowych członkach. Do tego zarówno Bezi, jak i NPCe mieli tą samą animację biegania, więc nie było takich sytuacji jak ta wspomniana powyżej.

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2017-06-23 19:39:00
23.06.2017 19:39
4
odpowiedz
1 odpowiedź
str1111
29
Konsul

Dokładnie, nie wiem o co chodzi wszystkim z tą rzepą, gorzej było w przypadku kupowania miecza, czy zabicia topielca przy tamie... a wszyscy się tej rzepy uczepili.

BTW
Misje eskortowe są zmorą głównie dlatego że AI jest zwykle głupie i często samo się uśmierca, sam zarys takiego zadania moim zdaniem jest ok.

"NPCe mieli tą samą animację biegania"

Tam chyba wszystko miało tą samą animacje biegania :P

post wyedytowany przez str1111 2017-06-23 19:44:24
23.06.2017 20:48
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Persecuted
84
Senator

Moim zdaniem takie małe i z pozoru bzdurne zadania (przynieś rzepę, kup dla mnie miecz, pomóż mi ugotować zupę, pogadaj w moim imieniu z NPC X itp.) są na prawdę fajne i sensowne z punktu widzenia narracji, rozwoju bohatera i realizmu świata. Przecież to nielogiczne, żeby "gołodupcowi" w podartej koszuli i patykiem w charakterze broni, zlecać polowania na smoki i ratowanie świata, prawda? Gdy widzisz kogoś takiego proszącego o pracę, to chyba oczywiste, że dasz mu do roboty coś małego, nieskomplikowanego, łatwego (aczkolwiek niekoniecznie ciekawego czy emocjonującego).

Ktoś zapyta: "Po co w ogóle projektować takie zadania, skoro niczego nie wnoszą?". A no po to, żeby uwiarygodnić świat przedstawiony i nadać trochę wartości naszym osiągnięciom, dzieląc je na małe i duże (a nie duże i wielkie). To zadanie z rzepą w Gothicu 2 pamiętam do dziś, głównie dlatego, że było inne, na swój sposób oryginalne i - mimo zerowego poziomu trudności - ogromnie satysfakcjonujące. Zwłaszcza z perspektywy czasu, gdy biegając w płytowej zbroi paladyna, myślałem sobie: "Kurcze i pomyśleć, że jeszcze 20 godzin temu zbierałem rzepę dla zrzędliwego rolnika, a teraz wszyscy kłaniają mi się w pas, tytułując mnie lordem". Szkoda, że tak niewielu projektantów dostrzega ile immersji dodaje grze możliwość bycia nikim i stania się (własną pracą) kimś ważnym. Gdy od początku zaczynamy z wysokiej nuty (jako heros, który zabija potwory, zażegnuje pokoleniowe konflikty i rozwiązuje starożytne zagadki), to skala szybko wymyka się spod kontroli (i już nie wiadomo, co jeszcze bardziej epickiego możemy zrobić), a budowanie bohatera (pod względem fabularnym) staje się nudne.

Taki Shepard z Mass Effecta od pierwszych chwil ratuje cały wszechświat (robiąc coraz bardziej epickie rzeczy), a przez całą trylogię nawet go nie awansowali i pozostał jedynie komandorem. Bezsensowne i dołujące.

post wyedytowany przez Persecuted 2017-06-23 20:56:04
23.06.2017 21:13
2
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1074990
29
Generał

Mnie razi questów upierdliwość (np. dużo nudnego biegania w tę i we w tę) ale głównie właśnie wspominana sztuczność wybijająca z imersji, demaskująca teatralność i graczocentryczność świata gry. Questy, z którymi na zdrowy rozum questodawca nie czekałby na gracza, questy, których nikt nie powierzyłby dopiero co poznanemu obcemu (albo nie zawracał nikomu głowy, tylko sam zrobił), questy, które dziwnym trafem tylko gracz może wykonać... Jakby każdy świat gry cierpiał na odwrotność bezrobocia - nadrobocie, ale był pogrążony w stagnacji ruchów pozornych, nikt w nim tak naprawdę palcem nie kiwnie, tylko gracz jest siłą sprawczą wprawiającą go w ruch, na którą wszyscy czekają. Błe.

Przełknąłbym najbardziej prozaiczny quest pod warunkiem, że otrzymanie questa fabularnie, psychologicznie i logicznie trzymałoby się kupy a on sam nie był "pustym przebiegiem", ale coś by wnosił - coś ciekawego, śmiesznego, poruszającego.

Wreszcie irytuje nieco sama schematyczność mechanizmu rozgrywki zwanego questem. Szukamy zleceniodawcy, bierzemy zlecenie, wykonujemy, odbieramy nagrodę. Neext. Być może nawet myślenie o projektowaniu rozgrywki w kategoriach ciągu questów należałoby zarzucić/zmodyfikować/rozwinąć w coś bardziej naturalnego.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2017-06-23 21:15:28
23.06.2017 23:04
😊
odpowiedz
5 odpowiedzi
Cebullanka y Grzanka
29
Chorąży

Jest Wiesiek, jest impreza ;). A tak na poważnie to uważam, że CD Projekt Red popsuł branżę gier aRPG. Dwa lata minęły, a i tak nikt nie potrafi robić lepszych side questów niż CDPR. Jak dla mnie po Sercach z Kamienia i Krwi i Winie CDPR mógłby wydać 20 kolejnych DLC a i tak bym się bawił wyśmienicie. Uniwersum Sapkowskiego jest przeogromne i szkoda, że Wiedźmin 3 jest ostatnią (?) grą z tym przejedwabistym światem. Cóż pozostaje nam czekać na Cyberpunk 2077, który mam nadzieję dorówna Białemu Wilkowi.

post wyedytowany przez Cebullanka y Grzanka 2017-06-23 23:05:56
23.06.2017 23:40
4
odpowiedz
giermuś1972
82
Ultra_Violence

Wiedziałem, że utworzy się Komitet Obrony Rzepy.

24.06.2017 11:09
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany1225531
0
Generał

Nie ma co się oszukiwać, bez zabarwienia fabularnego wszystkie misje poboczne w W3 były by nudne, powtarzalne, sztampowe. Niczym nie różniące się od wszystkich kotletów, które są hejtowane. Za to się należy szacunek CDProjekt, ale w sumie tylko i wyłącznie za tło fabularne. Mechanika/gameplay, walka, poruszani się bohatera to niestety poziom zeszłej generacji.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225531 2017-06-24 11:13:35
24.06.2017 11:12
😁
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Starcall
30
Generał

Oglądając tak sobie myślałem "ale Seba triggera złapie". Nie myliłem się :D

24.06.2017 21:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany934810
5
Centurion

Gothic to ogólnie porażka. Już Morrowind z 2002 roku bije jedynkę i dwójkę.

25.06.2017 11:32
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Krzysiek.72
4
Junior

12:20
Wszyscy Ci mówią, że musisz się śpieszyć, a możesz w międzyczasie zajmować się pierdołami.

Przygotowanie do ostatecznej bitwy z dzikim gonem, sam koniec gry.
Ciri chce odwiedzić grób tego kumpla na Skellige.
Odmawiam, bo dziki gon jest priorytetem
Wynik: najgorsze zakończenie :D

25.06.2017 19:33
odpowiedz
Vroo
98
Konsul

Trochę inaczej powinniśmy postrzegać misje fedexowe na początku gry, kiedy jesteśmy poobijanym, słabym chłystkiem stawiającym pierwsze kroki w obcym świecie. Wspomniana rzepa w Gothicu przypomina graczowi, że jest nikim. Bezimienny jest brudny, głodny, nie ma przy sobie grosza, a świat zewnętrzny traktuje go jak bandytę. Podobnie było z banalnymi misjami farmerskimi w Red Dead Redemption. Zaczynamy od zera.
Tak samo logiczne było to w Fable. Trudno oczekiwać heroicznych czynów po dzieciaku.

Natomiast takie misje w Wiedźminie, gdzie kierujemy doświadczonym zabójcą potworów, czy Dragon Age'u, gdzie dysponujemy drużyną Avengersów - zbawcami świata to już faux pas i pójście na łatwiznę.

27.06.2017 14:52
odpowiedz
ImperatoR77
17
Sith

A się ludzie rzepy uczepili ;D Twórcy w filmie wyjaśniają, że stawianie takich questów jest nużące jak nie ma uzasadnienia fabularnego. W gothiku jak zaczynałeś od zera to jak najbardziej normalny quest. Bardziej pasowałaby Inkwizycja gdzie po pierwszych 2 godzinach już jesteś praktycznie najbardziej wpływową osobą w świecie gry, a w połowie rozgrywki nadal dostajesz fetch questa zbierz marchewki. Wypowiedzi twórców odnoszą się właśnie do takich sytuacji i mają jak najbardziej sens. Implementacja tego w Wieśku, może też nie była najbardziej innowacyjna ale dawała radę i na pewno nie nużyła ;D Więc luz, nikt nie obraża tutaj gothika ;d

27.06.2017 17:46
odpowiedz
AKGAMETRON
1
Junior

Jako przykład "złego" zadania w grach komputerowych podawać zadanie zebrania rzepy z gothica 2, to chyba nie do końca trafny wybór. Grę -nawet do tego czasu a jest już naprawdę sporo lat po premierze- uważam za jedną z najlepszych jakie powstały między innymi dzięki zadaniom, które miały swój klimat, a zarazem wprowadzały gracza coraz głębiej w ten przepiękny świat, który żal było opuszczać. Chyba nie ma powodu przemawiającego za tym aby się na ten temat rozpisywać. Trzeba po prostu samemu to zrozumieć i poczuć nieśmiertelność tej gry w każdym jej aspekcie. Oczywiście pod żadnym pozorem nie oczerniam wiedźmina za zawarte także w nim questy, tak samo dające graczowi inwersję jak w wspomnianym poprzednio tytule a zarazem będącą jedną z niewielu gier oferujących sobą coś niesamowitego.

27.06.2017 18:13
odpowiedz
3 odpowiedzi
Piotrek.K
165
... broken ...

Przeciez Wiedzmin ma jedne z gorszych questow. Wiekszosc robione jest na zasadzie - przeklikaj wypowiedzi, wlacz wiedzminskie zmysly, przejdz do kolejnego miesca, wlacz zmysly i pozwol by gra rozwiazala za Ciebie questa xD.

Wszyscy chwala pewnie tylko dlatego, ze to Polska gra. Mialo byc tak super, mialem sie poczuc malutki i byz zauroczony questami, a po przejsciu gry zastanawialem sie czy gralem w ta sama gre co inni.

post wyedytowany przez Piotrek.K 2017-06-27 18:15:25
28.06.2017 07:57
odpowiedz
zanonimizowany1224251
4
Centurion

Seria Wiedźmin ma lepsze questy zarówno główne i poboczne od serii Gothic z powodu lepszych pomysłów i większego rozbudowania. Dłuższych i bardziej rozbudowanych w Gothic 1-3 właściwie za wiele nie było. Dopiero takich sporo dodały mody Edycja Rozszerzona do Gothic 1 i Returning do G2 NK.
Śmieszy powoływanie się na G2 NK skoro wiadomo, że ta gra miała sporo gorszą fabułę i klimat od G1. To tak jak z Wiedźminem 2, gdzie był gorszy klimat, soundtrack, fabuła niż w Wiedźminie 1 i była zbyt krótka. Ale redzi powtarzają, że mieli problemy z tą grą i zbyt szybko została wydana.
Wiedźmin 3 wziął wszystko co najlepsze z Wiedźmin 1, Skyrim i zbliżył się do gier Pyranhy bytes pod względem ciekawych terenów. Zmiażdżył konkurencję i wpłynął na całą branżę gier.
Każda seria czy to Gothic, TES czy Wiedźmin ma swoje zalety, ale także wady. Wadami Gothic czy Wiedźminów było mniej Rpg od TES. Wiedźmin był od początku nastawiony na świetną fabułę, dialogi, questy, postacie, a także w W1 i W 3 ma genialny klimat i soundtrack. Do tego w W3 dali nam wielki otwarty świat, a fabuła i questy poboczne w ogóle na tym nie ucierpiały, bo pod tym względem to najlepsza cześć.
Wystarczy porównać jak przy tak dużym otwartym świecie nudną i rozczarowującą grą okazał się Gothic 3.
Seria TES mimo swych zalet przy ogromnym świcie jest też dość monotonna. Przy W3 tego się nie odczuwa.
Jeśli piszemy o wadach i porównuje ktoś do G2 to należy też podać wady tego Gothic 2, a było ich sporo.
I bardzo rozczarowujący fakt, że miał sporo gorszy klimat i fabułę w porównaniu do Gothic 1.
Dopiero Noc kruka i mod Returning rozwinął skrzydła tej grze.
Do tego mocno poprawiona szata graficzna - DX 11 i L'Hiver Edition, które z czasem też dodano do Returning w wersji 2,0.
Pod względem całokształtu czyli klimat, fabuła, dialogi, questy, postacie, system walki, satysfakcjonujący poziom trudności na najwyższym, eksploracja świata, wybory wpływające na rozgrywkę, rozwój bohatera, gildie, ekwipunek, muzyka, grafika, ciekawość świata itd tak oceniam znając te gry bardzo dobrze.
Gothic 1 - 10
Gothic 1 + Edycja Rozszerzona + Dx 11 + Testure pack - 10+
Gothic 2 - 9
Gothic 2 + NK - 9,5
Gothic 2 NK + Returning + Dx 11 + Texture pack L'Hiver- 10+
Gothic 2 NK + Returning 2.0 (ma Dx 11 i L'Hiver Edition) -10!
Gothic 3 - 8/10
Gothic 3 + CP 1.75 + QP 4 + CM 3.1 - 8,5
Risen 1 - 8,5 naciągane
Risen 2 -8/10
Risen 3 Extended Edition - 8,5
TES Morowind - 9,5
TES Morrowind + mody graficzne i rozszerzające -10
TES Oblivion - 8
TES Oblivion + mody graficzne i rozszerzające - 8,5
TES Skyrim - 9
TES Skyrim + mody graficzne i rozszerzające -9,5
WIedźmin Edycja Rozszerzona - 9,5
Wiedźmin 2 Edycja Rozszerzona -9
Wiedźmin 3 Dziki gon 1,31 - 10!
Wiedźmin 3 Serce z kamienia - 9
Wiedźmin 3 Krew i wino -10
Wiedźmin 3 1,31 + Serce z kamienia + Krew i wino - 10!!!

post wyedytowany przez zanonimizowany1224251 2017-06-28 08:00:05
28.06.2017 08:17
odpowiedz
not2pun
50
Generał

śmiem zauważyć iż granie to jest właśnie bieganie z punktu do punktu, zwłaszcza w grach z otwartym światem, ale nawet w liniowych podobnie to wygląda.
Teraz zadaniem twórców gier jest zachęcenie nas do samego grania, tak byśmy nie porzucili gry po kilku chwilach zabawy. To w jaki sposób to uczynią i decyduje głównie o tym czy pozostaniemy przy grze.
W wielu przypadkach gdy ludzie grają głównie dla wbicia levelu czy zdobycia nowego sprzętu, otoczka fabularna jest dla nich zbędna mogą nawet roić 1000x te same misje.
Ja np gram teraz w wach dogs 2 i tam robię głównie zadania na współpracę by zdobywać punkty badań choć w kółko to samo nie zwracam na to uwagi byle tylko zdobyć te punkty. Problem się zrobi jak podbiję postać na maxa wtedy za pewne skończę z grą nie robiąc nawet 1/3 misji singla.
Za to w Wiedzminie na odwrót doświadczenie czy graty nie miały dla mnie znaczenia, ponieważ sama przygoda się liczyła.

07.08.2017 08:01
odpowiedz
Mily90
10
Centurion

@sebogothic

" W Gothicach, zwłaszcza 1 i 2, to najczęściej nie my kogoś eskortowaliśmy, tylko nas eskortowano, głównie na początku gry. Taka Górnicza Dolina jest niebezpiecznym miejscem, co jeszcze bardziej podkreśla to, że ktoś nas prowadzi do danego miejsca. A dlaczego miałby to robić? Bo każdemu obozowi zależy na nowych członkach. Do tego zarówno Bezi, jak i NPCe mieli tą samą animację biegania, więc nie było takich sytuacji jak ta wspomniana powyżej." Świetne, to się nazywa role play, a w jeszcze szerszej perspektywie wychodząc poza rpg, budowanie fellingu w grach ogóle, jakiego gatunku by one nie były. Gothic buduje szeregiem czynników swoja wizję świata. Wiedźmin robi to samo. Np jaśniejsze noce można uzasadnić tym, że gramy mutantem, który lepiej widzi w ciemnościach. Idzmy dalej. Stalker ma swój system wykrywania anomalii- detektor i śrubki- który ukazuje survivalowy mechanizm tego świata. Saints row ma serię pomysłów, które mogą zostać uznane z punktu widzenia mechaniki gry za zbyt op- np super-moce- ale ostatecznie są usprawiedliwione bo struktura gry stawia w pierwszym miejscu na fun z rozgrywki, a nie pokonywanie dużej trudności, do tego co chyba ważniejsze w ten sposób podkreśla absurdalną naturę i narrację tego uniwersum. Hotline miami przez pieklenie łatwą śmierć dla gracza, podkreśla dodatkowo brutalność gry, jako coś więcej niż pikselowe flaki na ekranie, pokazuje ją jako pewną bezkompromisowość i uwiarygadnia samą siebie- "nie tylko twoi wrogowie mogą łatwo zginąć, ty również grasz według tych zasad". Jest masa takich analogicznych przykładów do budowania pewnych rozwiązań, tak, żeby idealnie pasowały do feellingu uniwersum danej pozycji. Gothic nie jest tutaj jakimś złoty dzieckiem gier i nie jest w niczym wyjątkowy.

Tempo chodu przy towarzyszących postaciach w Wieśku 3 faktycznie potrafi być upierdliwe, ale imo ostro przesadzasz. Gloryfikujesz niepotrzebnie tego Gothica. To co podajesz za genialność goticzka ma każda poważna gra, która ma ambicje być chociaż minimalnie wiarygodna.

"gdy takie Gothiki biją współczesne gry, w tym i Wiedźminy, immersją i właśnie żywym światem na głowę"

Gothic nie może bić w kwestii żywotności świata Wiedzmina 3. Trzeba brać pod uwagę skalę, założenia świata. Im świat większy, tym bardziej nieuczciwe jest porównywanie do światów stosunkowo małych. To inna skala, inne możliwości silnika. Wiem w goticzku postacie wykonywały sporo czynności, zachowywały się wiarygodnie, chodziły nieco inaczej ale co z tego. To po prostu inne silniki gier i kolosalnie inne rozmiary światów.

Jak ktoś np na dzień dzisiejszy ma wymogi, żeby w grach pokroju Wiedzmina 3, GTA 5 etc każdy npc miał unikatowy model chodu, sylwetki, każdy inną twarz, wykonywał zupełnie inne czynności, gdzie żadne nie powtarzał by po drugim i oczywiście w gratisie miał do tego super rozbudowane drzewko dialogowe i oczywiście dosłownie, każdy a to każdy miał questa- oczywiście super rozbudowanego dla nas, to mam nadzieje, że jesteście gotowi czekać na gry trzy razy dłużej ;> Poza tym co z silnikiem gry... jak istnieje taki uniwersalny, który uniósłby takie cuda dla tych naprawdę większych sanboxów to bardzo proszę, ale jak nie to może skończymy z tymi pretensjami?

No i jest masa aspektów gdzie Gothic nie może zwyczajnie być porządną na dzisiejsze standardy grą pod kątem żywotności świata- efekty pogodowe, rozmach miast.

post wyedytowany przez Mily90 2017-08-07 08:07:50
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
więcej

Popularne na tvgry.pl

Najgorsza podróbka Cyberpunk 2077 – Gry z Kosza
15:35
12456241

Najgorsza podróbka Cyberpunk 2077 – Gry z Kosza

233 422 wyświetlenia 15 kwietnia 2019

10 gier, które dostały bana na Steamie
10:13
11951238

10 gier, które dostały bana na Steamie

332 886 wyświetleń 16 kwietnia 2019

Gra, której nie da się NIE ZEPSUĆ
8:30
10137137

Gra, której nie da się NIE ZEPSUĆ

4 841 wyświetleń 23 kwietnia 2019

Czy trudne gry powinny mieć tryb łatwy?
14:15
9005111

Czy trudne gry powinny mieć tryb łatwy?

153 770 wyświetleń 15 kwietnia 2019