tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Miłość i seks w grach RPG - Side Quest #14

5 384 wyświetlenia 5 września 2015

Romansowanie z cyferkami

Gry RPG wyewoluowały z dungeon crawlerów i prostych opowiastek o ratowaniu świata do wielkich epopej. Teraz oczekujemy świetnej, wielowątkowej fabuły, nieszablonowych postaci i dobrze nakreślonego świata. No i poza tym obiektów do podrywu. Przyglądamy się temu, jak gry Final Fantasy, Baldur's Gate, Mass Effect i Dragon Age podchodziły do tematu miłości, amorów i seksu.

Komentarze Czytelników (45)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
05.09.2015 23:02
sirdzodzo
odpowiedz
sirdzodzo
19
Operator

W tym temacie myślę, że Gambrinus potrzebuje koloratkę do zestawu. :)

05.09.2015 23:18
odpowiedz
Alatariel7
22
Chorąży

Chłopaki ogarnijcie ten player na Mozilli, bo nie da rady oglądać, głoś się rozjeżdża. Przecież każdy o tym pisze a wy jak widzę macie to w doopie, fajniw dbacie o widzów.

05.09.2015 23:31
odpowiedz
goorni
20
Chorąży

Został w ogóle pominięty wątek romantyczny w P:T, który moim zdaniem jest najpiękniejszy i najdorzalszy ze wszystkich produkcji. To było coś absolutnie subtelnego, ale naprawdę poruszającego. Czy to specyficzne skryta miłość Anny, czy niedookreślone i ledwo zarysowane uczucie Niesławy. To było naprawdę poruszające, zwłaszcza pożegnanie w Fortecy.

06.09.2015 08:23
odpowiedz
dendriche
55
Centurion

Apropos tego o czym mówiliście na samym początku, czyli o przejrzystych opcjach dialogowych i tym, że wiadomo czy ktoś się zgadza z podjętą przez nas decyzją czy nie. Ja tam uważam, że to wygląda dokładnie tak samo w prawdziwym życiu. Przykładowo, jak powiem coś co się jakiejś dziewczynie nie spodoba to mogą przysiąść, że obok jej ręki lecącej w stronę mojej twarzy mogę zobaczyć napis: "She strongly disapproves"

06.09.2015 09:55
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Myślałem, że wstawicie film na wasz kanał na YT, ale w końcu obejrzałem odcinek na IE...
Jakoś niezbyt lubię wątki romansowe w grach RPG, bo zwykle nie są stworzone zbyt wiarygodnie. Ot, kilka dialogów i do wyrka. A później już nie można z daną postacią flirtować, bo przecież już ją zaliczyliśmy, więc miłość minęła. Już wolę gdy gry nie posiadają tego elementu i skupiają na tym, na czym erpegi powinny się skupiać, a więc na przygodzie i ratowaniu świata.
W "Gothicu II" było miasto portowe, był burdel, więc i możliwość przespania się z jedną z prostytutek była. Nie ma w tym żadnej głębi, bo i nie miało być, tak jak nie ma głębi korzystanie z takich usług w realu, a jest jedynie chęć zaspokojenia potrzeb. Nie wiem co tutaj jest do uzasadniania. Myślę, że to był fajny smaczek, który podkreślał "dorosłość" świata, co wpływało w pewien sposób na odbiór gry. Już gorzej było chyba w pierwszym "Wiedźminie", który z romansów uczynił kolekcjonowanie kart (zbierz je wszystkie!!!), co dzisiaj jest bardzo krytykowane za niedojrzałe podejście do kwestii relacji damsko-męskich w grach, choć na początku jakichś kontrowersji z tego powodu nie było.
Za to podobała mi się relacja Geralta z Triss w "Wiedźminie 2", która kształtowała się naturalnie i było to wplecione w główny wątek. Myślę, że lepiej gdy twórcy narzucają nam jakąś postać, która jest bliska głównemu bohaterowi, bo wtedy jest szansa na fajnie napisaną relację. Wątek miłosny w pierwszym "KoTORze" też był świetny, tak samo jak w "Planescape: Torment" czy "KotOR 2". We wszystkich tych grach były one bardzo subtelne.

06.09.2015 13:54
Flyby
😊
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

..o, podoba mi się podejście autorów do tematu ;) Ze "względu na wzgląd", w sam raz "rzeczowe" i ..trafne ;)
Sam, oczywiście, jestem za wszelkimi "wątkami romansowymi", urozmaicającymi grę.. Rzeczywiście, jak dotąd gry Bioware w najpełniejszy sposób potrafiły wykorzystać te wątki - na drugim miejscu są gry Bethesdy ;)
Wiedźmina pomijam - znam tylko dwie pierwsze części - trzecia może być w tym względzie bardziej interesująca (romansowe poprawki ;)) ..

06.09.2015 14:01
maciek16180
odpowiedz
maciek16180
54
Konsul

Fajnie to było zrobione w FF 8, relacja rozwijała się przez całą grę, przy okazji, nie na siłę. Ktoś wspomniał Tormenta, to też zdecydowanie się wyróżnia jakościowo. I nie było żadnych idiotycznych scenek.

06.09.2015 14:20
<Bahamut>
odpowiedz
<Bahamut>
78
Konsul

maciek16180->Raczej gdzieś na 3-cim dysku gry, z początku to wydawało się że nawet go irytuje (chociaż sam główny bohater irytuje mocno), już wolałem te końskie zaloty w FF9 które były przynajmniej zabawne

06.09.2015 15:37
odpowiedz
Grave
63
Pretorianin

Ja w serii Mass Effect z nikim nie romansowałem bo nie było opcji która by mi się podobała... Zastanawiam się ile osób zrobiło tak samo - pewnie prawie nikt...
W Masce Zdrajcy był ciekawy chwyt z romansowaniem...

06.09.2015 15:59
Flyby
😃
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

[23]
"Zastanawiam się ile osób zrobiło tak samo - pewnie prawie nikt..."

..gusta gracza w realu, to "insza inszość", więc po co sobie grę "zubożać" ;) Ostatnio, w ramach poznawania serii gier, co do których nie miałem przekonania, zagrałem w "Risen Dark Water" .. Kiedy uratowałem niejaką Patty a ona "wyszczerzyła się", do mnie - aż mnie "cofnęło" .. ;) Mam nadzieję że nie ma z nią "opcji romansu" ;)
..rozpaczliwa jest ta niemiecka grafika

06.09.2015 17:33
Timiko4
odpowiedz
Timiko4
10
Legionista

Odnośnie nijakości męskich postaci. O ile dobrze pamiętam to wątek z Garussem w ME był dość ciekawy.

06.09.2015 18:52
odpowiedz
zanonimizowany1101535
23
Generał

Romanse czy seks jak najbardziej tak, w koncu (prawie) kazdy to robi i lubi, problem w tym ze w grach romanse sa czesto zenujace, beznadziejnie napisane i zagrane (patrz gry Bioware- 3 prezenty i do wyra, seks oczywiscie w ciuchach itd.). Rzadko zdarza sie subtelnosc w tego typu sprawach (patrz Torment).
Wiec jak to ma byc wykonane slabo to ja jestem na nie. Lepiej byloby gdyby ich po prostu w ogole nie bylo, a zamiast tego tworcy doszlifowali jakis inny element.

06.09.2015 19:39
Flyby
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

[27]
" Lepiej byloby gdyby ich po prostu w ogole nie bylo, a zamiast tego tworcy doszlifowali jakis inny element."

Niestety, owe dopasowanie "romansów" w grach, tak aby każdy gracz miał z nich "satysfakcję" - jest w zasadzie w grach, bardzo trudne.. Właśnie ze względu na osobiste wyobrażenia (choć niby każdy to "robi i lubi") czy oczekiwania graczy, jak chodzi o wątki romansowe i scenki.
Pewnie najłatwiej potraktować, było nie było, intymne tematy i nieraz drażliwe - w konwencji humorystycznej lub umownej, jednak i w tym wypadku z obyczajowym poczuciem humoru jest różnie i z umownością, też nie jest lepiej ;)
Nie mniej - twórcy gier, czerpiący tematy z mitów życia, doskonale zdają sobie sprawę że owe "romanse" i ich "oprawka" to świetny "nośnik" dla gier.. (dla gier, o określonej wiekowo grupie graczy ;))
I bardzo dobrze ;)

07.09.2015 00:08
xsas
odpowiedz
xsas
144
SG-1

Mnie osobiście wydaje się, że wątków romansowych w grach nie unikniemy i nie piszę tutaj wyłącznie o grach cRPG. Taki Half-Life ma "niepisany" wątek romansowy pomiędzy Alyx, a Gordonem (protagonistą) i nie ma żadnych jednoznacznych gestów jak całowanie, a już o seksie nie wspominając - niemniej jednak da się odnieść wrażenie, że tych dwoje coś do siebie czuje. Właśnie na podobnej zasadzie działało to w Kotorze, tylko tam już było to bardziej jednoznaczne(wybierane dialogi)

Odnośnie samych scen romansowych i ogólnie implementacji takowych do gier, to uważam, że jeśli są one dobrze przemyślane, to jak najbardziej powinny się w grze znaleźć, bo to zawsze jakieś urozmaicenie. Dodatkowo jeśli gra sama w sobie swoją fabułą wywołuje silne emocje, to takie wątki romansowe mogą tą immersję jeszcze pogłębić.
Paradoksalnie Mass Effect pokazuje, że nie są potrzebne wątki romansowe, bo - niektóre - postacie są tak dobrze napisane, że gracz potrafi się z nimi zżyć i może traktować jak starych dobrych znajomych. Niestety romanse kuleją, bo są robione na zasadzie: dialog, prezent/pomoc i -droga otwarta- do łóżeczka. O samym przedstawieniu scen romansowych nie wspominam, bo nie chcę się już pastwić nad tym elementem. Z drugiej strony jest to o tyle dziwne, że przecież w Mass Effect1 BW pokazało, że da się zrobić w miarę "smaczną" scenę zwieńczającą nasze starania o LI (Love Interest)

Jakby tak zsumować to wszystko, to wychodzi na to, że jeśli już się pojawiają romanse w grach, to powinny one być:
a) przemyślane i dopracowane, czy też w sensowny sposób wpływać na fabułę tudzież wybory gracza.
b) jeśli już pojawiają się sceny seksu, to powinny być zrealizowane w sposób który nie będzie żenował widza (by nie powiedzieć biorącego udział w tej scenie ;) ) a może też warto zrezygnować z "konsumpcji", bądź dać zaciemnienie? (vide Kotor)
c) jeśli zdecydowano się na wariant opisany w pkt. b, to mile widziany byłby ciąg dalszy znajomości, a nie urwanie dialogów, bo przecież "robota została już wykonana".

Póki co to ma się wrażenie, że te wszystkie romanse od jakiegoś czasu są robione pod nastolatków, by przyciągnąć ich do gier (bo przecież nie pełnoletnich graczy do których najczęściej te gry są kierowane) Nie od dzisiaj wiadomo, że seks się dobrze sprzedaje, nawet jeśli dzisiaj jego umieszczanie w grach jest mniej kontrowersyjne niż kiedyś.

07.09.2015 12:54
odpowiedz
valentine
6
Junior

Coś ostatnio albo player wam ścina, bo dźwięk rozjeżdża się z video. Od serii z MGS V już tak się dzieje ;/

07.09.2015 18:07
yadin
odpowiedz
yadin
102
Legend

Przez te romanse we "Wiedźminie Numer Tszy" straciłem trzy tygodnie z życia. Robiłem wszystko dla Triss i tej czarnej małpy. W rezultacie wyszedłem na tym jak Kłobucki na mydle. Zostałem na lodzie i nic mi z trzech tygodni grania. Wszystko do bani. Nie było ze mną na koniec żadnej laski.

07.09.2015 18:12
Flyby
😱
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

Masz ci los ;( To Wiedźmin tak zmarniał ?!

07.09.2015 20:24
mackal83
odpowiedz
mackal83
123
Konsul

Jak zwykle świetny i dojrzały Side Quest poruszający ciekawy,acz kontrowersyjny temat.
Wątki miłosne moim zdaniem najlepiej zrealizowano w Mass effect,a najlepiej pod względem wizualnym i dorosłym w Wiedźminie 2.

07.09.2015 20:31
😁
odpowiedz
zanonimizowany307509
99
Legend

@yadin -> Zachłanność nie popłaca. Trzeba było zadowolić tylko jedna dziewczyna. Sam jesteś winny. Poza tym, Wiedźmin 3 jest klasyczna akcja RPG, a nie wyłącznie symulator randek. ;)

07.09.2015 21:17
odpowiedz
Felion303
16
Centurion

Ale... zanim romanse pojawiły się w drugim Baldurze otrzymaliśmy genialny (chociaż bardzo smutny) wątek miłosny w Planescape:Torment'cie.

07.09.2015 23:54
odpowiedz
teeger
22
Legionista

Fajna pogawędka :) ... Najlepiej romansami bawiłem się w Mass Effectach. Najbardziej tam kombinowałem i najlepiej je pamiętam... kosztowały mnie zawsze wiele czasu i ostrożności podczas rozmów. Myślę, że umiejętnie wplecione wątki miłosne dodają RPGowości grom i ja się w to wkręcam :) . Jak ktoś nie ma ochoty brać w tym udziału to po prostu leci sobie z fabułą dalej - i to jest fair :)

08.09.2015 07:30
odpowiedz
hemik9
83
Pretorianin

Co do Wiedźmina to każdy kto czytał książki to nie był by zdziwiony. Geraldowi nigdy związki nie przeszkadzały w uprawianiu seksu :)

08.09.2015 08:39
puci3104
odpowiedz
puci3104
128
Generał

hemik9
Co do Wiedźmina to każdy kto czytał książki to nie był by zdziwiony. Geraldowi nigdy związki nie przeszkadzały w uprawianiu seksu :)
Dokładnie. Akurat np. karty w "jedynce" były dość pasujące do świata, ale najgorsze było to, że w jedynce wybieraliśmy Shani, a gra nas wpycha na początku "dwójki" do łóżka Triss. Dopiero w "trójce" dostaliśmy realny wybór i tam trzeba było mądrze to poprowadzić. Wiadomo Geralt spał z wieloma, ale tylko Yen mówił szczere kocham (ew. Triss w serii gier, ale to po stracie pamięci).

08.09.2015 11:17
legolas93
odpowiedz
legolas93
45
Konsul

Żeby zadowolić graczy z podstawówki i gimbusów to tak. Jeśli cieszy się z wirtualnego seksu osoba dorosła to powinna iść do seksuologa, bo to nie jest normalne, albo znajdź sobie dziewczynę człowieku. Wszystkie RPGi, gry udające dojrzałość przez nagość, sex są żenujące, bo wiadomo że przez to chcą przyciągnąć młodocianych jeźdźców na jednorożcu, dlatego nigdy nie będę takich gier traktował poważnie, wiadomym jest, że coś z nimi jest nie tak w czysto growym aspekcie. To samo jest z pseudo serialami pokroju gry o zgon.

08.09.2015 12:05
Flyby
😃
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

[39]
"Jeśli cieszy się z wirtualnego seksu osoba dorosła to powinna iść do seksuologa, bo to nie jest normalne, albo znajdź sobie dziewczynę człowieku."

;)) A to dopiero ! Rozwijając wypowiedź legolasa, to "osoba dorosła", oglądająca sceny seksu w filmie, czytająca o takich scenach, nieraz w całkiem dobrej literaturze - też powinna "iść do seksuologa", lub "do dziewczyny" ;)
To nam legolas93 - wystartował "ponad poziomy" ;)

Jeszcze mocniej: "Wszystkie RPGi, gry udające dojrzałość przez nagość, sex są żenujące"
Czyli już trzeba się zastanawiać nad "RPG-ami", co udają "dojrzałość przez nagość" ;( o "sex-e" nie wspominając ;( ..

..nie mógłbyś legolasie, ułatwić nam odbiór swoich tekstów, poprzez podanie swojego wieku? ;)

Poza tym mam prośbę - urzekło mnie zdanie, "wiadomo że przez to chcą przyciągnąć młodocianych jeźdźców na jednorożcu" - czy mógłbyś podać jego źródło?

09.09.2015 13:11
odpowiedz
Jelen-
9
Legionista

Czy romanse są potrzebne? niby nie, ale sprawiają, że rozgrywka staje się bardziej wciągająca. w przeciwieństwie do większości side-questów, rozwijają się wraz z główną fabułą. Nie ma co się czepiać, że to opcja dla przegrywów. W grze chodzi o to, żeby wczuć się w fabułę, otoczenie i klimat, a to jest jedna z mocniejszych stron fabuły. a może zamiast grać w call of duty zaciągniesz się do wojska?
Tali w ME była moim nieodłączną... członkinią składu. Nie była najsilniejszym z sojuszników, ale bardzo lubiłem jej komentarze i akcent, a cała cywilizacja quarian cholernie mnie zainteresowała. Dobra sprawa, wciągnąć się trochę w grę, zamiast wyłącznie kalkulować najlepszą opcję.

13.09.2015 14:32
Adrianun
odpowiedz
Adrianun
118
Senator

Świetny materiał. Mam nadzieję już za niedługo przekonać się jak rozwiązali tą kwestie w Wiedźminie 3! ;)

13.09.2015 15:41
odpowiedz
Felion303
16
Centurion

Moim zdaniem romanse w bardzo dużym stopniu zwiększają wiarygodność świata gry. W końcu związki są jednym z najbardziej naturalnych i powszechnych rodzajów relacji międzyludzkich.

13.09.2015 15:47
Flyby
😃
odpowiedz
Flyby
188
Outsider

[43]
"W końcu związki są jednym z najbardziej naturalnych i powszechnych rodzajów relacji międzyludzkich."

Freud, chrząkając, pokiwałby głową..

05.11.2015 23:31
odpowiedz
IgorroW
7
Legionista

Kiedy nowy odcinek Side Questa? Ta przerwa to już przegięcie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze

więcej

Popularne na tvgry.pl

Najmniejsza gra, w której gracze spędzili setki godzin
10:30
25396258

Najmniejsza gra, w której gracze spędzili setki godzin

391 193 wyświetlenia 25 maja 2020

Klon GTA, który wyzbył się hamulców
10:30
23263318

Klon GTA, który wyzbył się hamulców

2 528 wyświetleń 1 czerwca 2020

Najlepsze gry, którym gracze dali 0/10
13:03
20968555

Najlepsze gry, którym gracze dali 0/10

421 wyświetleń 1 czerwca 2020

Stary gracz kontra ROBLOX
12:36
19965501

Stary gracz kontra ROBLOX

293 026 wyświetleń 25 maja 2020