tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Premium HD

Posiadając Abonament Premium wyłączysz reklamy i pomożesz nam tworzyć nowe filmy.

Gry wstępne, czyli czemu pierwsze 5 minut ma znaczenie - DEKONSTRUKTOR #2

19 475 wyświetleń 1 czerwca 2014

Dobry początek gry to połowa sukcesu.

Ile gier, tyle rodzajów wprowadzeń. Niektóre tytuły zaczynają się efektownymi cut-scenkami, inne wrzucają nas od razu w skórę bohatera, a jeszcze inne rozpoczynają się... od końca. Pierwsze 5 minut może zadecydować o tym, czy w ogóle będziemy grać dalej - dlatego odpowiednie skonstruowanie wprowadzenia to być albo nie być deweloperów. Zobaczmy więc, w jaki sposób twórcy próbują przykuć naszą uwagę w początkowych momentach swoich produkcji.

Komentarze Czytelników (65)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
02.06.2014 22:58
odpowiedz
KaToKaMasz
30
Chorąży

Witam
Mnie bardzo podobało się rozpoczęcie Dishonored, w którym to bez zbędnych zapowiedzi, zostajemy wrzuceni w ten ciekawy świat, łykamy odrobinę wiedzy na temat tego, co się dzieje w mieście z rozmów otaczających nas ludzi, by chwilę później, paść ofiarą intrygi. A w dodatku, bierzemy w tym cały czas udział, brak jakichkolwiek przerywników. Może na chwilę, jakaś animacja, która ma nas nakierować i to wszystko. Idziemy gdzie chcemy, patrzymy gdzie chcemy, samodzielnie zwracamy uwagę na szczegóły, które mogę nie pasować. I tak się staje. To było naprawdę fajne.
Podobało mi się jeszcze wejście Mirror's Edge. Na początku gry widzimy dziwne miasto, a chwilę później nasza bohaterka odstawia niesamowite akrobacje. Bardzo dobrze, że była to animacja, ponieważ sprawiała, że gracz odczuwał coś w stylu - opad szczeny i "Ja też tak chce". Chwilę później dokładnie tak się dzieje. W dodatku ten tekst. "Jeśli przestałaś się już popisywać, to może weźmiesz się wreszcie do roboty" (czy jakoś tak to leciało), a gracz w myślach odpowiada - "Ja dopiero zaczynam".
Dobre wprowadzenia do gry miały też obie części Mafii. W szczególności w pierwszej części, jak na owe czasy, robiło to wrażenie, ta cała prezentacja miasta do tej niesamowitej muzyki. A ostatecznie oglądamy jak jakiś gość rozmawia z detektywem. Szybko domyślamy się, że to będzie nasz bohater i zostaje nam, bardzo delikatnie, nakreślona fabuła. W drugiej części to już chyba pamięć do poprzedniczki sprawiła, że z niesamowitą uwagą siedziałem i uważnie oglądałem tą pierwszą scenę. Ale tutaj, ta ponura pogoda, ton głosu bohatera, który jak się domyślamy, będzie naszą grywalną postacią sugerują, że wpadł w niezłe bagno. A następnie przenosimy się do jego wspomnień.
O! Jeszcze Far Cry 3, gdzie oglądamy jakąś scenę z wakacji, która po chwili okazuje się zwykłym filmikiem z telefonu, a my jesteśmy związani i uwięzieni, natomiast przed nami stoi wiadomo kto. Niby oczywiste, ale pomimo tego, podobało mi się to wejście. Tak samo w poprzedniej części, też wstęp mi się podobał. Wprawdzie irytujący był fakt, że nasz bohater jest niemową, ale za pomocą prostej sceny, w której siedzimy na tylnym siedzeniu Jeep'a i słuchamy jak kierowca do nas mówi, poznajemy otoczenie, w który się znaleźliśmy i dociera do nas, że nie jest dobrze.
Pozdrawiam

02.06.2014 23:58
odpowiedz
Hydro2
121
Legend

Zdecydowanie Prey, Half Life 2 i Crysis 1

03.06.2014 12:25
odpowiedz
Alt3ir
81
PlayForFun

Bardzo ciekawy temat i dobry materiał.

Sam już od paru lat daję każdej grze szansę, po tym jak nie raz przejechałem się porzucając grę po słabym początku, potem wracając do niej poprzez rekomendacje innych i wtedy okazywało się że to bomba :).

Ale faktycznie początek ma ogromne znaczenie, "posmakowanie" pewnych elementów bardzo pomaga, zarówno w grach jak i w filmach.

04.06.2014 12:01
odpowiedz
gooseman
14
Legionista

Najbardziej zapadł mi w pamięć początek z pierwszej części Silent Hill gdzie giniemy w pierwszych minutach gry a gdy myślimy że to już koniec i trzeba będzie zacząć od początku . . . nagle gra zaczyna się od nowa i okazuje się, że wcześniejsze wydarzenia to był tylko sen głównego bohatera. Jakie miałem poczucie niepokoju i ciarki na plecach w momencie gdy grając trafiłem w to miejsce ponownie . . . brrrr ;)

04.06.2014 22:07
👍
odpowiedz
Adrianun
114
Senator

Bardzo ciekawy i dobrze przemyślany materiał. Barwo Kacper, czekam na kolejny odcinek DEKONSTRUKTORA! ;)

08.06.2014 00:04
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Lubię efektowne rozpoczęcie gier, ale np. takie z Heavy Raina - spokojny dzień - też mnie uwiodło.

22.08.2014 11:17
odpowiedz
Nolifer
115
The Highest

Ja też nie cierpię, jak przez pierwsze kilka minut gry ukazuje nam się obraz gry ze środka... człowiek nie dostaje już takiego szoku. Mnie najbardziej w początku urzeka rozmach no i przede wszystkim interaktywność.

05.09.2014 11:17
odpowiedz
Ninja Ninja
5
Junior

A ja wprost nienawidzę tego "kuszenia gracza mechanikami". Najpierw twórcy dają mu kontrolę nad na maksa odpicowaną postacią i wrzucają go w jakiś szalenie dynamiczny fragment, by potem bez litości ograbić ze wszystkiego. W jednej chwili jesteś herosem, w następnej już jakimś lumpem, bo coś tam się wydarzyło i zostałeś zdegradowany, okradziony, zabity itp. Nikogo nie obchodzi, że ja jako gracz czuję się oszukany.

23.09.2014 15:34
odpowiedz
aro15arti
14
Centurion

Mi sie spodobalo rozpoczecie Grand Theft Auto V bo po obejrzeniu go zapadlo mi w pamiec.

09.10.2015 15:45
odpowiedz
n0rbji
62
Siedzący Byk

GTA zawsze miały dobre rozpoczęcia, a zwłaszcza San Andreas. Przykładem złego rozpoczęcia gry jest Far Cry 2. Jedziemy na pace jakiegoś Jeepa chyba z 5 minut przy czym jakiś mudżyn opowiada nam smuty jak to w Afryce jest biednie.

09.10.2015 16:48
odpowiedz
claudespeed18
143
error

Kacper plus za to, że jest F3 w materiale. Wiele gier ma świetne początki ale dorastanie w F3 to jedno z najlepszych początków w grach. Szkoda, że wiele osób nie widzi jak bardzo Bethesda postarała się przy tej grze ale zabrakło czasu na lepsze wypełnienie świata.

09.10.2015 16:56
odpowiedz
StabbingWestward
45
Konsul

Fahrenheit jest nie do pobicia. Ale uwielbiam model gry a początek tym bardziej ,,od zera do bohatera"

09.10.2015 17:09
odpowiedz
GimbusomNIE
77
Pogromca Gimbusów

Najlepsze początki to Saints Row 3 a najgorsze to Smok w Wieśku 2 ...

09.10.2015 19:06
odpowiedz
unaffy
1
Junior

Bioshock Infinite i przepiękny śpiew chóru.

09.10.2015 22:03
odpowiedz
spike1314
59
Centurion

The Last of Us - chyba najlepszy początek w jaki grałem (pierwsze mniej więcej 15 minut gry do .... każdy kto grał raczej pamięta).

10.10.2015 09:53
odpowiedz
paul181818
46
Generał

gra wstępna? XD

10.10.2015 11:23
odpowiedz
Dzik Return
4
Legionista

To opowiadanie na początku W2 było super.

10.10.2015 13:11
odpowiedz
ajax34
50
Porucznik

Każdy byle bez sekwencji QTE.

10.10.2015 13:24
odpowiedz
neo987
10
Legionista

Singlurarity ze względu na owiane tajemnica miejsce w którym nie wiadomo co się stało plus cofnięcie się w czasie i uratowaniem kogoś co było następstwem całej dalszej fabuły i wydarzeń

10.10.2015 14:11
odpowiedz
Lysy_pk
28
Centurion

najlepsze pierwsze 5 minut...hmm... Bioshock albo Planescape:Torment

11.10.2015 09:48
odpowiedz
CrossGamer77PC
35
Grove Street Families

Gdzie ja się pytam Call of Duty 4:Modern Warfare oraz John Price i jego legendarne cygaro?

11.10.2015 11:10
odpowiedz
Rumcykcyk
55
Pan Kopiuj Wklej

Najlepsze rozpoczęcia miał Assasin Creed, a po prologu i I akcie gra lądowała w koszu. Więc nie wiem jakie były zakończenia :D. Dosyć kiepskie rozpoczęcie było w DA:I, bardzo słabe wprowadzenie do fabuły. Metro 2033 i Last Light były mega wciągające i klimatyczne.

11.10.2015 11:12
odpowiedz
FanGta
108
Generał

Najgorzej jak początek jest epicki - świetny prolog w MGSie, a potem gra jest potwornie nudna i powtarzalna, zwłaszcza w porównaniu z początkiem.
Świetny początek był w Kane & Lynch Dead Men, gdzie była ucieczka z konwoju, szkoda że do końca gry nie udało im się utrzymać takiego poziomu. Często tak sie niestety dzieje, że początkową misje/prolog chce przechodzić kilka razy, a potem gra się ciągnie nudnie jak flaki

11.10.2015 19:05
odpowiedz
kukiUN
82
Pretorianin

Pierwszy Hitman. Niesamowicie klimatyczna ucieczka połączona z treningiem która na dodatek stanowi niezły kontekst dla całej historii.

11.10.2015 22:06
odpowiedz
Lothers
137
Senator

Najgorsze wprowadzenie w historii gier komputerowych? Oczywiście Fallout 3. Najlepsze? Another World.

12.10.2015 09:16
odpowiedz
Xanoch
76
Pretorianin

Oj chyba rozbiję wasze wyobrażenia wstępem z Dodatku do HL1 Oposing Force chyba na tamte czasy nie było nic mocniejszego. A tutaj macie filmik o ile ktoś ahhah nie wie co to jest. https://www.youtube.com/watch?v=B-UTG1fILaI

12.10.2015 14:36
odpowiedz
MelChioRpl
26
Chorąży

a dla mnie najlepszy początek o klasę wyżej od innych - oczywiście Mafia lost heaven :)

12.10.2015 16:57
odpowiedz
Tolbakai
1
Junior

PlaneScape Torment =]
Nie ma to jak obudzić się w kostnicy z gadającą, latającą czaszką, upierdliwą jak insekt >=]

12.10.2015 19:18
👍
odpowiedz
kuba1711
93
Ten post może kłamać?

Planescape - już od początku można pokochać tę grę.
Gothic - za inny niż w większości RPG początek.
GTA Vice City - uczucie wolności - mogę sobie pojechać gdzie chcę. To było swego czasu imponujące.
Max Payne - pokój dziecięcy...
Trochę tego było, ale to pierwsze typy, które mi przyszły na myśl. A materiał bardzo ciekawy i przyjemny. Sugestia filmiku o zakończeniach też godna rozpatrzenia, popieram.

14.10.2015 19:54
odpowiedz
Elistokles
25
Legionista

Neo był najlepszy ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
więcej

Popularne na tvgry.pl

Najgorsza podróbka Cyberpunk 2077 – Gry z Kosza
15:35
12415241

Najgorsza podróbka Cyberpunk 2077 – Gry z Kosza

233 422 wyświetlenia 15 kwietnia 2019

10 gier, które dostały bana na Steamie
10:13
11945238

10 gier, które dostały bana na Steamie

332 886 wyświetleń 16 kwietnia 2019

Gra, której nie da się NIE ZEPSUĆ
8:30
9760132

Gra, której nie da się NIE ZEPSUĆ

2 764 wyświetlenia 23 kwietnia 2019

Czy trudne gry powinny mieć tryb łatwy?
14:15
8995111

Czy trudne gry powinny mieć tryb łatwy?

153 770 wyświetleń 15 kwietnia 2019