tvgry.pl Najnowsze Tematy Zwiastuny gier Zwiastuny filmów Współpraca
Standard
Brak Premium HD

BioShock film z gry

2 423 wyświetlenia 30 maja 2007

Komentarze Czytelników (110)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
31.05.2007 14:50
odpowiedz
Pilav
113
Konsul

Judith --> Ale po mnie pojechałeś. I to tak chaotycznie, że nie za bardzo już kumam o co ci chodzi ;). Staram się nie używać pustych i nic nie znaczących sformułowań (ani też żadnych skrótów myślowych) dlatego też podawałem konkretne przykłady elementów, które są wspólne dla obu gier. Tak więc jeśli z czymś się nie zgadzasz to też odnoś się do konkretów. Nie twierdze że Bioshock będzie identyczny jak SS, ale pod wieloma względami podobny (gdzie użyłem słowa "identyczny"? bo słowa "podobny" faktycznie używałem). Klimat to rzeczywiście rzecz względna, więc można polemizować. Jednak nawet w tym aspekcie aż za bardzo widać inspiracje z System Shocka - tam otaczała nas ciemna pustka kosmosu, tym razem będzie ciemna głebia oceanu. Wrażenia wizualne może inne ale efekt podobny. "Mechanika rozgrywki" to pojęcie chyba zbyt szerokie i zamiast go używać powinienem był jeszcze bardziej skupić się na konkretach.

A konkrety są takie - elemety RPG (możliwe, że funkcjonujące na innej zasadzie niż w SS, tego nie wiemy ale możemy przypuszczać, że rewolucji nie będzie), wiele dróg prowadzących do celu, dokonywanie wyboru między użyciem siły a sprytu, ciasne i ciemne korytarze, małe zagęszczenie przeciwników (za to każdy z nich niebezpieczny jak diabli), sposób odkrywania fabuły (dzienniki, ślady masakry), kontaktowanie się z NPC, automaty z plasmidami, umiejętności paranormalne (PSI), przeprogramowywanie i hackowanie, kamery, mutanty... itp/itd. Te wszystkie rzeczy mają swoje odpowiedniki w SS2. Nawet sam tytuł (zawierający w sobie "shock") jest już wystarczającą wskazówką. I tamten jeden upodobany przez ciebie cytat choćby nie wiem jak szczery i prawdziwy to nie wymaże tych oczywistych analogii, które widać już po bliższym zainteresowaniu się obiema grami.

A HUD w SS2 był tak skonstruowany, że nawigowało się po nim myszką - to też uproszczenia w Bioshocku z powodu x360 są raczej oczywiste (pomijam już fakt, że znamy już wygląd HUDów w obu grach więc porównać nie trudno).

31.05.2007 14:59
odpowiedz
Marder
189
Generał

Kabraxxis ---> A trzeba było wierzyć we wszystkie zapowiedzi ? Trochę zdrowego rozsądku i odebrałbyś tą grę zupełnie inaczej.

Jest świetny klimat ? Jest
Jest element RPG ? Jest
Są NPC i questy ? Są

Więc co Ci nie pasi ?

Gdybyś dostał prostą nawalankę jak Q4 to dopiero mógłbyś narzekać.

31.05.2007 15:00
😜
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi questami? "Znajdź klucz do drzwi A" to quest? Jeśli zwykłe zadania w strzelaninach noszą miano questów (jak w RPG), to w prostej nawalance o nazwie Quake 4 są questy. NPC zresztą też.

31.05.2007 15:12
😁
odpowiedz
Kabraxxis
9
Konsul

ELementy RPG tez sa np. w Quaku 4. Przeciez zmieniasz sie w Strooga, znaczy postac sie rozwija. :-)

Marder - co z tego ze to wszystko jest skoro jest tak ubogie (oprocz klimatu) ze mogloby tego nie byc i nie bylo by ZADNEJ roznicy.

31.05.2007 15:19
😊
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

No to podsumujmy:

Jest świetny klimat ? Jest
Jest element RPG ? Jest
Są NPC i questy ? Są

Wniosek: Quake 4 = Bioshock.

31.05.2007 15:54
😃
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

U.V. Impaler ====> jesteś w błędzie. Powinno być:

Doom 4, Quake V, Prey 2 i Serious Sam 3 = BioShock ;)

A tak na serio, to według mnie miernikiem gier RPG są:

- rozbudowana fabuła, w tym mogą być zadania poboczne, ale nie one są wyznacznikiem gier RPG
- ciekawa historia świata, w którym dzieje się akcja gry
- doświadczenie względnie zdobywanie jakichś zdolności
- rozmowy z NPC-ami

tego ostatniego elementu chyba w BioShock nie będzie dlatego uważam, że BioShock będzie FPS/RPG, FPS-em z elementami RPG, a nie grą RPG.

31.05.2007 15:55
😊
odpowiedz
ronn
98
Legend

UV

tylko, że klimat odbiera się subiektywnie :)

moje subiektywne zdanie jest takie, że SS go miał, a QIV nie.

31.05.2007 16:00
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ja tam lubię taką industrialną rzeźnię jak w Q4, klimat mi zatem odpowiadał. Lubię też taki klaustrofobiczny, ciężki i mroczny klimat jaki oferuje Doom 3. I taki właśnie będzie Bioshock. Klimat Doom 3, tyle, że nie w konwencji science-fiction.

31.05.2007 16:00
odpowiedz
Pilav
113
Konsul

Hej no to może pójdzmy jeszcze dalej. W the sims np. questy są (Sim musi do kibla), NPC są (Sim flirtuje z sąsiadką), rozwój postaci jest. Czyli:

The Sims = Bioshock. ;P

31.05.2007 16:03
😊
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

Pilav ====> Simsy nie mają ciekawej, rozbudowanej fabuły - obiektywnie mówiąc ;) Świat Simsów też nie jest ciekawy, jakby nie patrzeć.

PS. Wiem, że ironizujesz, ale posunąłeś się za daleko... ;)

31.05.2007 16:05
😊
odpowiedz
ronn
98
Legend

Tribunal -->

A tak na serio, to według mnie miernikiem gier RPG są:
- ciekawa historia świata, w którym dzieje się akcja gry

Aha, czyli Neverhood to RPG, a Baldur's Gate nie

31.05.2007 16:11
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

ronn ====> określenie "ciekawe" jest względne. Ale chodzi mi o to, że nie w grze nie ma chodzić o to, aby np. "idź i zabij wszystkich jak leci" (Serious Sam, Postal), "zdobądź dla mnie artefakt" (Tomb Raider) - świat ma się odkrywać przed graczem w miarę przechodzenia gry, rozmów z NPC-ami, niebanalnych postaci pobocznych itp. Te elementy powinny być według mnie nirozerwalnie ze sobą związane, abym uznał jakąś grę za przedstawiciela RPG.
To jest trudne do zdefiniowania, ale ja tak rozumiem pojęcie gier RPG. Ty możesz rozumieć to inaczej, napisałem tylko "według mnie".

Najlepszy przykład - niektórzy uważają, że BioShock będzie grą RPG, natomiast ja tak nie uważam.

31.05.2007 16:17
😊
odpowiedz
ronn
98
Legend

Tribunal --> W myśl takiej definicji Grim Fandango jest RPG. Z resztą nie ma co się onanizować widząc te 3 literki :) Z biegiem lat one coraz mniej znaczą :)

31.05.2007 16:20
😊
odpowiedz
zanonimizowany425192
12
Generał

ronn ====> to nie jest definicja :) Co najwyżej moje pojęcie gier RPG, którym nikt nie musi się kierować ;)
Co do tych "trzech literek" - zgadzam się, z biegiem lat one coraz mniej znaczą. Zobaczymy jak będzie z Fallout 3 :)

31.05.2007 17:17
odpowiedz
Judith
83
Dr Judym

Pilav - jak ty w swoich słowach nie widzisz co napisałeś, to ręce mi opadają i szkoda mi czasu na dyskusję z tobą... Masz problem z rozróżnaniem tego, co twórcy gry pokazali nam na filmach, albo przekazali w wywiadach z twoimi własnymi pomysłami/domysłami. Ja póki co zostaję przy delikatnych spekulacjach i często podkreślam że czegoś nie wiem, bo jeszcze sporo się może zmienić do momentu wydania gry.

Wracając do samego filmiku, oto komentarz samego Kena Levine:

"RE: Action.

Playing some of the roughly 40,000 words of recorded audio from logs/radios doesn't exactly sell the game to a larger market.

Going into detail on the dozens and dozens of stat changing gene tonics doesn't exactly move the larger market.

Talking about the details of the research system doesn't exactly move the larger market.

Elucidating the hacking and invention system doesn't exactly move the needle with the larger market.

Showing movies of min/maxing decision making doesn't exactly draw the eye of the larger market.

But those things, to me, are a lot of what makes BioShock Bioshock.

As I always said, BioShock is a shooter. I considered Shock 2 a shooter. I would wager BioShock is as deep as Shock 2. The shooting is about 1000 times better. Why? Effects, AI, and most importanly environmental interaction and physics, which your Plasmids, gene tonics and weapons give you incredible amount of control over.

So, yes, we're not hard-selling the geekier aspects of the game. I've said this before. But you know what? People are taking notice. BioShock is tracking to be very, very big.

I have no interest in making games that nobody plays. I also have no interest in dumbed down monkey fests (unless, of course, there are actual monkeys)

We're making a shooter with min maxing character growth, moral choices, a detailed enconomy and upgradeable weapons...oh, yeah, and it's a period piece set in a failed capitalist underwater utopia with a novelistic background...

Games like that don't spring from market research. They spring from the guts of game developers who want to break a bunch of rules."

31.05.2007 19:27
odpowiedz
Pilav
113
Konsul

Judith - Cóż, ciężko się z tobą rozmawia więc chyba już lepiej skończyć. Mam wrażenie, że to ty nie wiesz co mówisz. Nie chce cie tu wyzywać od głuchych czy ślepych bo to nie w moim stylu kogoś obrażać. W zasadzie nie wiem na czym polega to nieporozumienie - czy ja widze na filmikach więcej niż ty? Poza tym nie jesteś w stanie sprecyzować z czym dokładnie się ze mną nie zgadzasz (czyli co z rzeczy które przytoczyłem uważasz za domysły - bo według mnie wszystkie one nie są domysłami lecz informacjami które już o grze wiemy).

A cytat który przytoczyłeś jest... smutny. Właśnie dlatego powstają takie filmiki z gameplaya jak ten, który właśnie komentujemy. Bo jak pokażą czystą akcję to przyciągną większą ilośc potencjalnych klientów. To nie oznacza oczywiście, że filmik pokazuje reprezentatywną część gry.

"But those things, to me, are a lot of what makes BioShock Bioshock."

I myślę, że to zdanie powyżej potwierdza, że te elementy jednak będą w grze.

"As I always said, BioShock is a shooter. I considered Shock 2 a shooter. I would wager BioShock is as deep as Shock 2."

Dokładnie to co mówiłem - dla osoby dla której SS2 był RPGiem Bioshock też bedzie RPGiem. Dla kogo SS2 był shooterem - dla tego Bioshock też bedzie shooterem. W ten sposób obojętnie jak rozumie się definicje rolpleya i tak wiadomo czego spodziewać się w tej kwestii bo Bioshocku. Bo jeśli Bioshock nie jest podobny do System Shocka, to do jakiej gry jest bardziej podobny?

31.05.2007 19:47
odpowiedz
Marder
189
Generał

"Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć o co chodzi z tymi questami? "Znajdź klucz do drzwi A" to quest? Jeśli zwykłe zadania w strzelaninach noszą miano questów (jak w RPG), to w prostej nawalance o nazwie Quake 4 są questy. NPC zresztą też.

Impaler ---> Jeśli tak popatrzymy na sprawę to nawet Oblivion nie może zwać się grą RPG bo tam też zadania były na podobnym poziomie :)

IMHO wydaje mi się że niektórzy z Was nie doceniają STALKER-a. Ta gra naprawdę coś nowego wniosła do gatunku fpp. Elementy, które tu wprowadzono były już kiedyś w System Shock i były świetne, ale producenci gier jakoś z uporem maniaka kroczyli drogą zwykłej nawalanki. Żadnych dłuższych dialogów z NPC albo całkowity ich brak, o handlu to wogóle można było zapomnieć, że nie wspomnę o takich elementach jak zacinająca się broń, czy statystyki wpływające na jej celność. Uważam że nadchodzące produkcje powinny przypominać swoją konstrukcją właśnie STALKER-a żeby ten gatunek nie połknął własnego ogona.
Co do Q4 czy D4 nic nie mam i dobrze się bawiłem, ale niestety wciąż miałem wrażenie że to tylko odgrzewany kotlet z ulepszoną grafiką.

31.05.2007 22:26
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Obserwuję dyskusje o Bioshocku od dawna i jest mi trochę smutno. Wiem, że System Shock 2 jest jednym z najciekawszych FPS-ów w dziejach (wiem, wiem - czymś więcej niż zwykłym eFPeeSem), ale niektórzy z Was patrzą na Bioshocka wyłącznie przez pryzmat tej gry i czuję - obym się okazał złym prorokiem - że strasznie się rozczarują. Ciężko sprostać legendzie, nie? :)

01.06.2007 00:12
odpowiedz
Kabraxxis
9
Konsul

"Jeśli tak popatrzymy na sprawę to nawet Oblivion nie może zwać się grą RPG bo tam też zadania były na podobnym poziomie :)"

Bo Oblivion jest bardzo slabym RPG'iem. Za to ma siwtna fizyke, grafike, dzwiek i animacje i zdobyl tytul gry roku. Smutne. :-)

I zgodze sie ze STALKER wniosl nowosci do gatunku FPS, tylko ze te nowosci sa tak slobo wykonane i maja tak nikly wplyw na gameplay ze wlasciwie jakby ich nie bylo to tez by bylo fajnie.

A co do Bioskock to uwazam tak samo jak U.V. Impaler, sporo osob moze sie mocno rozczarowac. Taa jak sporo osob rozczarowalo sie HL2, Doomem 3, Quake 4 czy STALKEREM.

01.06.2007 05:16
👍
odpowiedz
Diobeuek
155
Quid est veritas?

Może i rozczaruję się Bioshockiem tak jak i Doomem 3, Quakiem 4 i Stalkerem albo gra podejdzie pod mój gust idealnie jak zrobił to HL 2 i będę w nią grał z czystą przyjemnością. :)

Chociaż HL 2 był tylko shooterem to jak dla mnie był jednym z najlepszych shooterów ostatnich lat i miejmy nadzieję, że jeśli okroją Bioshocka to będzie on w moim odczuciu "taką" grą jak HL 2.

01.06.2007 07:19
😒
odpowiedz
Tlaocetl
171
Ocenzurowano

kolejne pajace stosują engine gry "kołyszący się" przy chodzeniu! :(
nie mam pojęcia po co, w System Shock tego nie było i grało się świetnie, a tak - pewnie w kolejnego FPSa sobie nie pogram, bo od razu będę dostawał choroby lokomocyjnej :/

01.06.2007 09:39
odpowiedz
Marder
189
Generał

Tlaocetl-----> To już normalka. Gracz ma poczuć, że naprawdę idzie a nie sunie jak bila po stole bilardowym. Powinieneś do tego przywyknąć bo nic nie poradzisz.

Kabraxxis---> Ja uważam że nowości w STALKERZE mają jednak wpływ na grę i coś wnoszą do gry. Te ciągłe przeszukiwanie ciał w celu znalezienia amunicji, broni czy np nagle wyciągasz od gości info o jakimś pobocznym zadaniu o którym nigdy byś się nie dowiedział. Zmieniasz rodzaj amunicji by ciężej opancerzonego wroga potraktować np pociskami ppanc. Sprawdzasz staty broni ii decydujesz czy lepiej wziąć taką która zadaje mniej obrażeń, ale za to jest szybkostrzelna czy może na odwrót. Takich smaczków jest wiele i tym kierunkiem należy podążać w grach fpp. Mam nadzieję że taki właśnie będzie Bioshock.

Diobeuek-----> HL to był super ale "jedynka". Tam Valve pokazał czym jest stworzenie świetnej fabuły i prawdziwej gry akcji. HL2 niestety już był tylko klonem z lepszą grafą, i nową fizyką.

01.06.2007 09:43
odpowiedz
U.V. Impaler
175
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Ja uważam że nowości w STALKERZE mają jednak wpływ na grę i coś wnoszą do gry. Te ciągłe przeszukiwanie ciał w celu znalezienia amunicji, broni czy np nagle wyciągasz od gości info o jakimś pobocznym zadaniu o którym nigdy byś się nie dowiedział.

Przeszukiwanie ciał w celu znalezienia amunicji to nowość? Poza tym o jakich zadaniach mówisz? Wszystkie zadania w tej grze jakie otrzymałem po przeszukaniu zwłok, związane były z odnalezieniem jakiegoś pudła z klamotami. Nuda jak jasna cholera. :)

Zmieniasz rodzaj amunicji by ciężej opancerzonego wroga potraktować np pociskami ppanc.

To też żadna nowość, czego najlepszym dowodem jest wspominany tu wielokrotnie System Shock 2.

01.06.2007 10:58
odpowiedz
Marder
189
Generał

Impaler -----> Zgadza się, że zazwyczaj są to mało ciekawe klamoty, ale co stoi na przeszkodzie żeby w S2 już pojawiały się jakieś rarytasy. Mi chodzi tylko o sam fakt wprowadzenia tego do gry fpp. Co do pocisków to wiem że to nie nowość i cały czas nawiązuję do SS2. Zauważ tylko dlaczego przez tyle lat nikt nie poszedł tą drogą. Zrobili to dopiero Ukraińcy, a teraz odzywają się głosy, że Stalker jest słaby i niczego nie wnosi.

01.06.2007 13:40
odpowiedz
Kabraxxis
9
Konsul

Bo ja np. uwazam ze wprowadzenie zabierania apteczek ze zwlok zamiast tego ze lewituja sobie tu i owdzie nad ziemia. I dodanie paru typow amunicji nie znaczy ze gra wnosi cos do gatunku. TO naczy jedynie tyle ze jest bardziej skomplikowana od Quake'a. Nie popadajmy w skrajnosci. Zaraz bedzie ze jak devsi wymysla jakis fajny rodzaj (jeden) broni to juz gra jest hiperoryginalna i wnosi cos do gatunku.

Wnosil cos do gatunku Quake 1, ktory przeniosl FPS'y w full 3D, wnosila cos gra w ktorej po raz pierwszy moglismy prowadzic pojazdy, ogramnie wiele wniosl Far Cry (od strony technicznej) lub gra w ktorej pojawil sie tryb Capture The FLag lub Multi na wiecej niz (przykladowo) 8 osob.
Ale STALKER? Na papierze, w newsach i trailerach wnosil naprawde wiele. Niestety finalny produkt nie wniosl; nic i nie byl wogole oryginalny (pomijajac nietuzinkowy temat i miejsce akcji gry).

Gry sa od paru lat bardzo odtworcze i dlatego kazda nawet najmniejsza zmiana tak cieszy bo gracze sa spragnieni jakiejkolwiek oryginalnosci a nie Quake'a 5. Ale piac z zachwytu bo zamiast "znajdziek" przeszukujemy zwloki czy zamiast 3 trybow strzalow jak np. w UT mamy amunicje ppanc. to lekka przesada.

01.06.2007 14:53
odpowiedz
Marder
189
Generał

Kabraxxis -----> Jeśli dla Ciebie wszystkie elementy jakie pojawiły się w STALKERZE złączone w spójną całość nic nie wniosły to pogrywaj sobie dalej w proste strzelanki gdzie jedyne co trzeba robić to "giwera w dłoń i naprzód" :)
Miałeś poprostu zbyt duże wyobrażenia o tej grze, podsycane przez kolejne newsy. Zresztą sam przyznałeś żeby nie wierzyć zapowiedzią. Stałeś się ich ofiarą :)

01.06.2007 16:09
odpowiedz
Pilav
113
Konsul

STALKER miał wielki potencjał. Jako całość mógł być grą, która zapisze się na zawsze w naszej pamięci tak jak np. H-L2. Niestety prócz masy dobrych pomysłów zawiodła jedna rzecz - wykonanie. Ta gra jest jak jeden wielki nieociosany kloc drewna. Albo jak nieoszlifowany diament. Niby wciąga, niby olbrzymi świat i klimat sprawia, że człowiek ma ochotę grac i grać w to. Niestety pierwsze negatywne wrażenie pozostaje. STALKER przypominał mi trochę Boiling Point: Road to Hell (tyle, że STALKER był jednak lepiej wykonany).

A Bioshock być może mnie rozczaruje. Ale nawet jeśli tak się stanie to tylko dlatego, że będzie trochę inną grą niż spodziewam się że będzie. Ale to wciąż będzie bardzo dobra gra i nie sądze by mieli ją tak zwalić jak Ukraincy swoją superprodukcję.

01.06.2007 23:37
odpowiedz
Kabraxxis
9
Konsul

Marder [ Konsul ]

Kabraxxis -----> Jeśli dla Ciebie wszystkie elementy jakie pojawiły się w STALKERZE złączone w spójną całość nic nie wniosły to pogrywaj sobie dalej w proste strzelanki gdzie jedyne co trzeba robić to "giwera w dłoń i naprzód" :)
Miałeś poprostu zbyt duże wyobrażenia o tej grze, podsycane przez kolejne newsy. Zresztą sam przyznałeś żeby nie wierzyć zapowiedzią. Stałeś się ich ofiarą :)

Jesli nie zauwazyles to ja opisuje to co dostalem w pudelku z gra. I tak, jak najbarzdiej uwazam ze caly STALKER a nawet (hipotetyczny) dodatek do niego nic nie wnosly/wniosa do gatunku FPP.
I pokaz mi JEDEN chociaz fragment STALKERA gdzie robisz cos innego niz "giwera w dłoń i naprzód". Rozwiazujesz zagadki? Rozwijadsz postac? Masz jakikolwiek wplyw na swiat gry? (no moze masz ale minimalny). Wiec bez tekstow ze STALKER nie jest napierdalanka, bo jest.

Yo jest wlasnie taka gra, identyczna jak HL2, D3 czy Q4 tylko sprytnie zakamuflowana pierdolami w stylu:
- zarcia ktore w sumie bardziej przeszkadza niz wplywa na gameplay.
- handlu ktory jest tak totalnie i super zbalansowany ze przeszlem gre nie kupujac ANI JEDNEJ RZECZY od sprzedawcow (tylko sprzedawalem i mialem zakonczenia o pieniadzach). To po co jest ten handel? Zeby bylo wiecej zakonczen? No to super.
- pseudo skomplikowanej fabuly ktora de facto jest prosta jak konstukcja cepa a 2 ostatnie plansze (Prypec i Elektrownia) sa zrobione na zasadzie: "napierdalac i do przodu, byle szybciej" i byle gracz nie zboczyl ze sciazki ustalonej przez programistow bo mapa jest po prostu niedokonczona i najzwyczjniej w swiecie slabiutka.

Moglbym tak napisac jeszcze z 10 podpunktow ale po co, STALKER dla mnie jest gra co najwyzej przecietna. A jego wklad w gatunek FPS to co najwyzej to ze pokazal ze FPS to nie musi byc 2 wojna swiatowa ewentualnie konflikt/najazd ziemi przez ufokow. Tyle.

Lepiej by bylo gdyby zrobili ze STALKERA przygodowke w "starym stylu" lub "rasowego" RPG'a. Gra bylaby o wiele lepsza. Takto jest STRZELANKA - niczym nie rozniaca sie od Quake'a czy Half-Life'a.

01.06.2007 23:48
odpowiedz
Kabraxxis
9
Konsul

Jeszcze chcialbym napisac (choc moze to zabrzmi jak chwalenie sie i "wannabe pro"), ze jestem weteranem RPG od czasow Ishtar'ow i Eye Of The Beholder. I zebym ja uwierzyl ze gra jest skomplikowana i nie jest napierdalanka to naprawde musi nia byc.

Ja nawet wiekszosc "wielkich" RPG'ow ostatnich lat uwazam za zwykle Hack'n'Slash'e, nic wiecej.
Bo tym wlasnie sa. Tesknie za grami pokroju Fallouta czy Planescape Torment.

A wsrod FPS'ow za grami typu SS czy DeusEx.
Bo to byly strzelanki z elementami RPG, i byly oryginalne w jakis sposob. A nie STALKER. Nigdy w zyciu. :-)

BioShock tez MA POTENCJAL ale boje sie ze przez ogolnoswiatowe trendy i naciski wydawcow zostanie on poprostu zmarnowany. I zamiast swietnej historii okraszonej spora dawka podnaszacej poziom adrenaliny akcji, dostaniemy kolejnego "zwyklego" FPS'a. Niczym nie rozniacego sie od produkcji sprzed pieciu lat (oprocz ofc GRAFIKI - DX10 przeciez jest przyszloscia gier komputerowych... lol).

Tka jest smutna prawda wynikajaca z moich obserwacji rynku gier komputerowych.

02.06.2007 17:33
odpowiedz
Marder
189
Generał

Dostałeś w STALKERZE wiele elementów, których niebyło w żadnej grze fpp od czasów SS2 a Ty nadal szufladkujesz ją do prostych nawalanek. Zgodzę się że są pewne niedopracowania, ale mi to nie przeszkadza. W końcu robili ją Ukraińcy którzy nie dysponują milionami dolarów jak panowie z Id. Wyjdzie dwójka i dopracują handel, zadania, może jeszcze bardziej fabułę. Trochę wyrozumiałości dla ciężkiej pracy jaką włożyli w tą grę. Krytykować każdy potrafi a robić nie ma komu :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze