Przepraszamy.
Minimalny rozmiar ekranu dla tej strony to 320x240px.

Rzucić szkołę, żeby robić gry - mit czy droga do kariery? tvgry.pl

Filmy w wersji HD są dostępne na naszych serwisach dla posiadaczy Abonamentu Premium.

Abonament dla Ciebie Zobacz film w wersji SD
Zagłosuj: 160 9

Rzucić szkołę, żeby robić gry - mit czy droga do kariery?

Sława, pieniądze i rozliczenia podatków.

W branży gier wideo panuje mit niezależnego, niepokornego twórcy, który swoim talentem i determinacją zdobywał poklask oraz sławę. Jak jest naprawdę? O to, czy warto rzucić wszystko, żeby robić gry, zapytaliśmy kilku świetnych producentów spotkanych na imprezie Digital Dragons.

Link do filmu: http://tvgry.pl/?ID=7101 Dodano: 6 czerwca 2017, 22:40 Czas trwania filmu: 14:35

Zobacz komentarze

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
09.06.2017 10:47
Arookun
68
Pretorianin

Nie wiedziałem gdzie zapytać, więc zapytam pod ostatnim materiałem - Dlaczego nagle na tvgry częstotliwość wypuszczania filmów spadła do 2 - 3 na tydzień??? Skończyły się pomysły czy może cała ekipa wyjechała na E3?

post wyedytowany przez Arookun 2017-06-09 10:47:56
10.06.2017 07:50
odpowiedz
loctor
9
Legionista

@Arookun
Raczej sezon urlopowy.

11.06.2017 09:00
odpowiedz
<Rydygier>
18
Memento mori

Są też tacy, którzy usiłują klecić coś swojego oprócz normalnej pracy (+ rodzina). Też hardkor, ale zmienia przedstawiony obrazek. Przede wszystkim - znika pośpiech, typowe jest raczej żółwie tempo, a pomimo tego człek się wykańcza, bo robi kosztem rzadkich chwil wolnego czasu, gdy jest wyżęty z sił codziennym kieratem i powinien odpoczywać. Czasem coś się z tego rodzi nawet. A co dopiero, gdy ktoś i tak siedzi na (quasi)bezrobociu, ma czas, jakieś inklinacje w tym kierunku i pomysły... Czemu nie. Hajda. Można też chyba zaczynać od modowania co bardziej elastycznych sandboksów. Platforma gotowa, pozostaje ustawić na niej swój pomysł.

Sam mam coś na uwadze, ale nie wiem, czy w ogóle kiedykolwiek ujrzy światło dzienne, bo pochylam się nad tym tylko, gdy mam czas i głowę wolną od zleceń, za które żyję (a nie jest to też jedyna pozycja w mojej osobistej kolejce), czyli ostatnio na przykład wcale. Gdybym to robił w pełnym wymiarze teoretycznie już dawno by powstało (założywszy, że dopisałaby inwencja). Poniekąd zazdroszczę tym, którzy umieją robić kilka rzeczy na raz. Ale z drugiej mańki wcale bym nie chciał się w ten sposób zajeżdżać. Pytanie też, czy efekt będzie w ogóle warty czyjejkolwiek uwagi. Nie umiem stwierdzić.

Którędy nie pójdziesz, czekają cię właściwe danej ścieżce dylematy i przeszkody.

Ciekawe, ile by tzw. społeczeństwo zyskało, gdyby konieczność utrzymywania się i bliskich nie kolidowała z indywidualną kreatywnością.

post wyedytowany przez <Rydygier> 2017-06-11 09:31:26